Optimus chciał jesienią ub.r. uplasować 2 mln akcji, żeby mieć pieniądze na dalsze funkcjonowanie. Dość niespodziewanie jednak, w połowie grudnia, spółce udało się odzyskać od fiskusa 17 mln zł z tytułu zwrotu VAT. Emisja stała się niepotrzebna.
Po kilku miesiącach Optimus postanowił jednak wrócić do tych zamierzeń. Teraz szuka pieniędzy na "inne cele" - jak czytamy w komunikacie. Pod tym terminem kryją się plany poszerzenia grupy kapitałowej. Spółka od kilku już miesięcy intensywnie szuka za wschodnią granicą firm, które podobnie jak ona, zajmują się produkcją sprzętu komputerowego. Z naszych informacji wynika, że Optimus wybrał już kilka spółek, z którymi prowadzi końcowe negocjacje w sprawie przejęcia. W ciągu miesiąca z tego grona zostanie wybrany podmiot, który dołączy do grupy.
Szczegóły akwizycji nie zostały jeszcze ustalone. Dlatego Optimus woli nie komentować, w jaki sposób chce sfinansować inwestycję. Na pewno będzie musiał sięgnąć po zewnętrzne środki, stąd wraca pomysł emisji. Możliwe są dwa warianty. Albo nowe papiery trafią do obecnych właścicieli wchłanianej firmy, albo emisja skierowana zostanie na rynek. Wtedy na akcje będą mogli zapisywać się inwestorzy giełdowi.
Właściciele Optimusa z zarządem już rozpoczęli sondowanie rynku i spotykają się z instytucjami finansowymi. Wyniki tych rozmów, jak twierdzi nasz rozmówca, są bardzo pozytywne.