1. InterCars i JC Auto
Dwie najbardziej atrakcyjne oferty. W ostatnich latach spółki osiągają dobre, stabilne wyniki finansowe, poparte korzystnymi raportami za I kwartał 2004 r. Gdyby koniunktura na giełdzie w dalszym ciągu pogarszała się, dobre rezultaty finansowe mogą stanowić osłonę przed spadkiem notowań.
Dynamika najważniejszych pozycji rachunku wyników (przychody netto ze sprzedaży, zysk operacyjny, zysk netto) jest dla obydwu firm bardzo podobna. JC Auto ma przewagę we wskaźnikach rentowności (ROS, ROE, marża EBITDA), ale jest firmą mniejszą, przed poważnymi inwestycjami. W miarę powiększania skali działalności wskaźniki te mogą się pogarszać. Z drugiej strony InterCars to lider w krajowym rynku części już po najważniejszych inwestycjach. Teraz będzie mógł się skupić na poprawie rentowności działania. Bardzo wyraźna jest różnica między obydwoma firmami w przychodach ze sprzedaży przypadających na jednego zatrudnionego. W 2003 roku wskaźnik ten dla InterCars wyniósł 1050 tys. zł dla JC Auto 520 tys. zł.
Obydwie firmy cenią się dość wysoko. Wskaźnik C/Z z uwzględnieniem emitowanych akcji i przy uwzględnieniu zysków za ostatnie cztery kwartały (InterCars nie sprzedaje nowych papierów) jest wyższy niż dla Groclinu, jedynego przedstawiciela branży motoryzacyjnej na giełdzie. Wyższa wycena akcji debiutantów niż papierów spółki o ugruntowanej w Europie pozycji to dość ryzykowne posunięcie. Nakłada to na obydwie firmy "obowiązek" utrzymanie wysokiej dynamiki wyników finansowych - w przeciwnym razie inwestorzy będą rozczarowani i zaczną sprzedawać akcje.
Duże znaczenie ma fakt, że na razie na giełdzie nie ma praktycznie branżowych konkurentów. To powinno dodatkowo zainteresować akcjami samochodowych spółek inwestorów instytucjonalnych, którzy mają na GPW ograniczone możliwości sektorowej dywersyfikacji portfeli.