Na najbliższym NWZA akcjonariusze KGHM mają m.in. zatwierdzić sprawozdanie finansowe grupy kapitałowej. W porządku obrad znalazł się również punkt mówiący o zmianach w radzie nadzorczej. Zażądał tego minister skarbu J. Socha po tym, jak typowany przez niego kandydat na przewodniczącego RN miedziowej spółki nie został wybrany na stanowisko.
Polityczna karuzela
Skarb Państwa posiada ponad 44% akcji KGHM, a dodatkowo kontrolowany przez niego Bank PKO BP jeszcze 5,4%. Do dziewięcioosobowej rady nadzorczej spółki SP wybiera pięciu członków, pracownicy trzech, a jednego inwestorzy zagraniczni. Zmiany na scenie politycznej i w rządzie (a tych jest ostatnio dużo) mają więc wpływ na roszady w spółce.
Kolejne roszady
Pod koniec marca RN odwołała ze stanowiska prezesa Stanisława Speczika, który opowiadał się za dalszą prywatyzacją KGHM i na nowego prezesa wybrała Wiktora Błądka. Doszło do tego, choć ówczesny minister skarbu Zbigniew Kaniewski mówił, że nie widzi potrzeby zmian w zarządzie. Zaakceptował jednak nowy skład kierownictwa. Ukarał członków rady powołanych jeszcze za czasów, kiedy ministrem skarbu był Wiesław Karczmarek, za to, że nie dostosowali się do jego wskazówek. W połowie kwietnia walne zgromadzenie odwołało z RN Bohdana Kaczmarka (był przewodniczącym) i Jerzego Kisilowskiego, a powołało Tadeusza Janusza i Jana Stachowicza.