Razem z prezydentem Chin Hu Jintao przylecieli wczoraj do Polski również chińscy biznesmeni. Skorzystał z tego KGHM. Polski koncern podpisał w Warszawie umowę ramową z China Minmetals Nonferrous Metals na dostawę miedzi. Wynika z niej, że KGHM sprzeda azjatyckiemu partnerowi w latach 2005-2010 około 300 tys. ton miedzi elektrolitycznej. Przy dzisiejszych cenach ten kontrakt ma wartość około 800 mln USD, co daje około 3 mld zł (przychody spółki na ten rok planowane są na 5,7 mld zł).
Podpisana wczoraj umowa zastępuje zawartą w połowie 2002 r. Zgodnie z nią, KGHM miał w latach 2003-2007 sprzedać China Minmetals Nonferrous Metals od 200 tys. do 250 tys. ton miedzi. Przy ówczesnych cenach kontrakt miał wartość około 410 mln USD. Do 2003 r. KGHM dostarczył Chińczykom już 210 tys. ton miedzi o wartości 350 mln USD. ChMNM istnieje od 1950 r. Jest największą firmą chińską handlującą wyrobami z miedzi. Jej obroty w 2003 r. wyniosły 11 mld USD. KGHM współpracuje z nią od 1998 r.
Polski koncern podpisał wczoraj również list intencyjny z China Ferrous Metal i China Development Bank w sprawie partnerstwa strategicznego przy rozpoznaniach i eksploatacji rud miedzi i kobaltu w Kongo. Nie dotyczy on złoża Kimpe, które ma w tym kraju KGHM (chce go sam eksploatować), tylko nowych projektów. Dzięki porozumieniu o partnerstwie giełdowa spółki liczy, że kontrakty mogą zdobyć jej firmy z grupy kapitałowej. Chodzi m.in. o spółkę PeBeKa, budującą m.in. kopalnie i tunele, oraz Zanam-Legmet produkującego maszyny górnicze. China Ferrous Metal jest udziałowcem w kopalni miedzi w Zambii i przygotowuje się do uruchomienia drugiej kopalni w tym kraju.
Związkowcy chcą spotkania
z Jackiem Sochą