Do połowy kwietnia akcje PKN Orlen zachowywały się lepiej niż branża energetyczna, reprezentowana przez indeks Dow Jones Energy Stoxx (DJES). Gdyby uwzględnić kursy walutowe, przewaga byłaby mniejsza (DJES wyliczany jest w euro - złoty tracił do tej waluty na początku roku). Od kiedy notowania PKN osiągnęły 31 zł, inwestorzy zaczęli gorzej postrzegać polską spółkę. Notowania spółek energetycznych w Europie rosną, gdy kurs płockiego koncernu stoi w miejscu. W zeszłym tygodniu indeks DJES osiągnął najwyższą wartość w tym roku.
Na wykresie kursu zbudowana została głowa z ramionami. Lekko pochylona w dół wykresu linia szyi przebiega w okolicach 27 zł. W razie jej przebicia podaż może uzyskać znaczną przewagę.
Wcześniej wykres notowań przełamał najważniejszą linię trendu wzrostowego. Wybicie w dół z konsolidacji byłoby ostatnim elementem zmiany tendencji na spadkową przynajmniej w średnim terminie. To oznaczałoby, że zniżka potrwa przynajmniej kilka miesięcy.