Jaroma, producent maszyn do obróbki drewna, podtrzymuje zainteresowanie przejęciem kontroli nad WFM. - Rozmowy z Edwardem Bikiem i jego rodziną są już na zaawansowanym etapie - zdradza Roman Gabryś, prezes Jaromy. - Myślę, że kluczowym momentem może się okazać najbliższe walne zgromadzenie, na którym akcjonariusze WFM podsumują dotychczasową współpracę handlową z Jaromą - dodaje. Przypomnijmy, że pod koniec I kw. obie spółki podpisały umowę. Na jej mocy Jaroma zapewnia borykającej się z problemem płynności finansowej fabryce mebli środki na produkcję. W projekcie obrad WZA znalazł się punkt, dotyczący zmian w składzie rady nadzorczej. - Jest to związane z naszymi planami zaangażowania kapitałowego - mówi R. Gabryś, nie ujawniając szczegółów.

Jaroma przyznaje, że poza kupnem akcji od rodziny Bików (w ich rękach jest ponad 44% walorów, nie wiadomo, czy zostanie sprzedany cały pakiet), będzie zainteresowana papierami Skarbu Państwa (więcej niż 22%).

WFM mają zostać też dokapitalizowane. Na przełomie roku możliwa jest emisja obligacji zamiennych na akcje, skierowana do Jaromy lub też jej właścicieli (w większości osoby prywatne).

W ostatnich dniach WFM poinformowały, że Bank Handlowy wypowiedział spółce kredyt o wartości przekraczającej 4 mln zł. - Jesteśmy w trakcie negocjacji z bankiem w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. Myślę, że dojdziemy do porozumienia - zapewnia Wojciech Krych, prezes giełdowej spółki.