Raport Pekabeksu za ubiegły rok został sporządzony przy założeniu braku możliwości kontynuowania działalności. Poznańska firma nie jest w stanie regulować zobowiązań, zarówno kredytowych, jak i publicznoprawnych. W ubiegłym roku podjęła próbę rozwiązania problemu zadłużenia w drodze postępowania układowego (chodziło o 40-proc. redukcję długów i spłatę pozostałej kwoty w ciągu trzech lat). W opinii biegłego rewidenta możemy jednak wyczytać, że Pekabex wycofał się z tego pomysłu i wniósł o umorzenie postępowania (spółka nie opublikowała odpowiedniego komunikatu). Nie byłby bowiem w stanie wywiązać się z postanowień układu. Ponadto, w związku z wielomilionową ubiegłoroczną stratą, konieczne okazało się niezwłoczne zwołanie zgromadzenia akcjonariuszy i podjęcie uchwały odnośnie do dalszego istnienia spółki.
Niezbędna emisja
Decyzja w tej sprawie miała zapaść 28 czerwca. W projektach uchwał znalazło się stwierdzenie, że "dalsze istnienie spółki uzależnione jest od podwyższenia kapitału zakładowego". Emisja akcji ma związek z nowym pomysłem zarządu na uzdrowienie finansów przedsiębiorstwa. Zarząd ma zamiar złożyć wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Chce też zaproponować przekształcenie wierzytelności układowych na akcje nowej emisji.
Na razie nie wiadomo, jak duża byłaby nowa emisja. W poprzednim postępowaniu do układu wierzyciele zgłosili ponad 23 mln zł. Gdyby podobna kwota miała być skonwertowana na kapitał akcyjny, oznaczałoby to jego przeszło 5-krotny wzrost. Niewykluczone też, że najpierw konieczne byłyby zmiany w statucie spółki. Chodzi o wartość nominalną akcji - teraz wynosi 2 zł. Cena emisyjna musiałaby być jednak niższa, gdyż kurs giełdowy oscyluje wokół kilkudziesięciu groszy (wczoraj 0,60 zł).
Przerwane zgromadzenie