W miniony piątek posłowie powołali sejmową Komisję Śledczą ds. Orlenu. Przesłuchania świadków będą jawne, ale tylko w tej części, podczas której nie będą omawiane sprawy objęte tajemnicą państwową. Komisja zajmie się nie tylko okolicznościami zatrzymania A. Modrzejewskiego. Będzie analizowała również kontrakty na dostawy ropy i ewentualne prowizje od nich, które miały wziąć osoby fizyczne. Posłowie będą też sprawdzać, czy Skarb Państwa należycie dba o swoje interesy. Resort z Naftą Polską posiadają łącznie ponad 27% akcji płockiej spółki.
Wiesław Kaczmarek
ujawnia szczegóły
Dlaczego Sejm zdecydował się na powołanie komisji? To pokłosie burzy wokół Orlenu, która wybuchła 2 kwietnia tego roku. Były minister skarbu Wiesław Kaczmarek ujawnił GW, że w 2002 roku, za wiedzą ówczesnego premiera Leszka Millera, zdecydowano o użyciu UOP-u, by pozbyć się A. Modrzejewskiego. L. Miller twierdził, że wypowiedzi W. Kaczmarka są nieprawdziwe. Chodziło też o zablokowanie kontraktu na dostawy ropy, który były prezes miał podpisać. Według byłego szefa resortu skarbu, chodziło o umowy warte 14 mld zł.
Zaczęło się od Aldony