Reklama

Netia może pozyskać na fuzje nawet 1 mld zł

WARSZAWA (Reuters) - Zainteresowana przejęciami w branży telekomunikacyjnej Netia jest w stanie pozyskać na przeprowadzenie fuzji z innymi podmiotami nawet jeden miliard złotych. Nadal priorytetem spółki na ten rok jest zakup akcji Telefonii Dialog od KGHM Polska Miedź, powiedział w czwartek prezes Netii, Wojciech Mądalski.

Publikacja: 08.07.2004 15:33

Po uporaniu się z kłopotami finansowymi Netia chcąc się dynamicznie rozwijać musi teraz stawić czoła największemu polskiemu telekomowi - Telekomunikacji Polskiej SA (TP), w ręku którego znajduje się prawie 90 procent rynku. Najszybszą droga zwiększania konkurencyjności są fuzje. Dlatego też po przejęciu El-Netu Netia chce kupić akcje także prężnie rozwijającej się w południowo-zachodniej części Polski Telefonii Dialog, które chce sprzedać KGHM Polska Miedź. Koncern miedziowy podawał już, że na krótkiej liście chętnych do kupna Dialogu jest Netia oraz czterech inwestorów finansowych. Kto zwycięży w tym wyścigu ma się okazać już w sierpniu. "Nasza oferta jest bardzo solidna. Synergie są duże w przypadku połączenia Dialogu z Netią, czego inwestorzy finansowi nie są w stanie pokazać" - powiedział w wywiadzie dla Reutera Wojciech Mądalski. Dodał, że najkorzystniej byłoby przejąć większościowy pakiet Dialogu i zapłacić za niego gotówką. Odmówił komentarza, czy zgodzi się być partnerem KGHM, jeśli zdecyduje się on sprzedać tylko mniejszościowy pakiet tej firmy. "Naszym idealnym scenariuszem jest transakcja dająca pełną kontrolę nad przejmowanym podmiotem. Nie mogę jednak rozmawiać na temat szczegółów dotyczących oferty i tego, jakie mogą być scenariusze połączenia z Dialogiem. Za wcześnie na takie rozmowy" - dodał. Mądalski wylicza, że w przypadku pojawienia się korzystnych okazji Netia mogłaby pozyskać z różnych źródeł, między innymi kredytów, na akwizycje nawet jeden miliard

złotych. "Żeby zlewarować nasz bilans w sposób bezpieczny, można oszacować zadłużenie na poziomie 2-2,5 raza EBITDA" - wyjaśnił prezes.

Po dodaniu zysku EBITDA Netii i przejętego na początku roku przez nią El-Netu, spółka może liczyć na około 300 milionów złotych EBITDA rocznie.

"Do naszego EBITDA należy dodać EBITDA przejmowanego podmiotu, a w Dialogu jest to około 150 milionów rocznie, co daje dodatkowo 300-350 milionów złotych. Spokojnie więc możemy w tym przypadku poruszać się wokół miliarda złotych" - dodał Mądalski.

DRUGI KWARTAŁ

Reklama
Reklama

Mądalski potwierdził realizację średnioterminowych celów finansowych spółki, która chce osiągnąć dwucyfrowy wzrost sprzedaży co roku i marżę EBITDA na poziomie 35 procent do 2008 roku.

Dodał jednak, że wyniki Netii za drugi kwartał mogą pokazać nieznaczny spadek

zyskowności na poziomie EBITDA, ze względu na koszty restrukturyzacji El-Netu.

"Ponosimy koszty związane z integracją i restrukturyzacją El-Netu. Ale nie jest to

coś co spowoduje jakiś straszny spadek rentowności. Będzie to widać w drugim kwartale. Równocześnie marża EBITDA na pewno będzie lepsza z roku na rok" - powiedział Mądalski. Netia w pierwszym kwartale pozytywnie zaskoczyła inwestorów, osiągając prawie 76 milionów zysku EBITDA, który przełożył się na marżę EBITDA w wysokości 35,8 procent. Na koniec pierwszego półrocza 2003 roku wskaźniki te wyniosły odpowiednio 94,2 miliona złotych i 27,8 procent. Raport za drugi kwartał 2004 roku spółka ma podać 13 sierpnia. Prezes powiedział również, że wypłata dywidendy uzależniona jest od wyników akwizycji. "Kiedy i ile będziemy wypłacać w dywidendach zależy od tego, jakie będą nasze sukcesy związane z przejmowaniem innych podmiotów" - dodał. Netia, która w 1991 roku otrzymała swoją pierwszą koncesję telekomunikacyjną, nie wypłacała dywidend, a dopiero ubiegły rok zakończyła na plusie. UMTS TAK, ALE Z PARTNEREM

Mądalski powiedział, że jego spółka wspólnie z partnerem zagranicznym nie wyklucza udziału w przetargu na czwartego operatora telefonii trzeciej generacji (UMTS lub 3G), którego warunki mają być znane 14 lipca. Nie wymienił jednak nazwy ewentualnego partnera. "Jesteśmy potencjalnie zainteresowani przetargiem na czwartego operatora. Mogłaby to być od razu telefonia 3G, bez GSM" - stwierdził Mądalski. Dodał, że telefonia mobilna jest naturalnym krokiem w dalszym rozwoju Netii - spółka będzie w ten sposób w stanie zaoferować produkty łączące usługi telefonii stacjonarnej i komórkowej. "Nasza infrastruktura jest bardzo dobrą platformą, na której można budować taką ofertę. (Udział w przetargu) to jest jednak bardzo poważne wyzwanie finansowe, na które sama Netia jest za mała. Ale alians z inwestorem branżowym spoza kraju, czemu nie" -

Reklama
Reklama

dodał.

Kuba Kurasz i Nathaniel Espino

((Autorzy: Kuba Kurasz i Nathaniel Espino; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters

Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama