Podpisanie umów kończy ostatecznie procedurę przetargową dotyczącą największych w tym roku inwestycji drogowych. Inwestorem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która zamierza finansować budowę ze środków Funduszu Spójności (pokryją 85% kosztów inwestycji). W przypadku odcinka od Emilii do Strykowa głównym źródłem finansowania są niewykorzystane w roku ubiegłym pieniądze z funduszu ISPA. Brakujące środki uzupełnią pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Dyrekcja podzieliła wcześniej 103-kilometrowy odcinek A-2 na pięć fragmentów i wybrała w przetargu najtańsze oferty na budowę każdego z nich. Dwa odcinki między Dąbiem a Emilią (40 km) zbuduje za 102 mln zł konsorcjum Budimeksu Dromeksu z Ferrovialem, pozostałe trzy - konsorcja utworzone przez Strabag (m.in. z Motą-Engil, Hermannem-Kirchnerem i Mostami Łódź). - Kontrakt ten znacznie zwiększy nasz portfel zamówień w części drogowej i wpłynie na poprawę wyniku spółki - powiedział nam Stefan Bekir Assanowicz, prezes spółki. W pierwszym półroczu roku grupa Budimeksu zarejestrowała stratę operacyjną 12,5 mln zł.

Obaj wykonawcy zapowiadają korzystanie z usług podwykonawców, nie planują jednak zakupów mniejszych firm budowlanych. Konsorcja mają teraz 30 dni na rozpoczęcie prac. Zakończenie przewidziane jest na koniec 2005 r. Wtedy kierowcy będą mogli przejechać autostradą A-2 ponad 300 km. A to dlatego, że jeszcze w tym roku inny wykonawca - Autostrada Wielkopolska - odda odcinek A-2 między Poznaniem a Nowym Tomyślem.

Według szacunków podanych przez GDDKiA, inwestycja wygeneruje średnio 15,5 miejsc pracy związanych z budową na 1 km. Dyrekcja szacuje również, że ożywienie handlu i przemysłu na terenach przylegających do autostrady, spowoduje dodatkowe zatrudnienie średnio 88,5 osób na 1 km.