Tempo wzrostu wyników w II kwartale tego roku (w porównaniu z analogicznym okresem 2003 r.) było nieco słabsze niż w pierwszym, ale i tak jest imponujące. Przychody skonsolidowane Grupy Kęty wzrosły o 14%, do prawie 189 mln zł, zysk operacyjny zwiększył się o 55%, do 32,3 mln zł, a zysk netto - o 49%, do 26,6 mln zł. Analitycy prognozowali, że wynik netto spółki produkującej wyroby z aluminium wzrośnie o 34%, do 24 mln zł. - Jest nadzieja na korektę tegorocznej prognozy. Chcemy jednak z tym poczekać do wyników po III kwartale - powiedział Jan Kryjak, prezes Grupy Kęty. Zarząd założył, że zysk skonsolidowany w tym roku wyniesie 87 mln zł, a po I półroczu przekracza 50 mln zł. Rynek oczekiwał podwyższenia prognozy już teraz i kurs spółki, pomimo dobrych rezultatów, spadł wczoraj o 2,7%, do 146 zł.
Rósł popyt w kraju
- Podstawowym czynnikiem wzrostu sprzedaży w II kwartale był rosnący popyt na nasze wyroby ze strony klientów krajowych. W niektórych segmentach znacząco zwiększył się też eksport - stwierdził Michał Malina, dyrektor ds. ekonomicznych i członek zarządu spółki. Firmowa sprzedaż krajowa np. segmentu wyrobów wyciskanych, które odbiera głównie budownictwo i motoryzacja, wzrosła o 33%. Eksport systemów aluminiowych zwiększył się o ponad 50%, niestety, opakowań giętkich spadł o 21%, głównie ze względu na zmianę opakowań w branży tytoniowej. - Patrząc na lipiec i sierpień jestem bardzo optymistyczny co do wyników firmy w 2004 roku. Nasza działalność oparta jest na budownictwie i wyniki będą głównie zależeć od sytuacji w tym sektorze - dodał prezes Kryjak.
Strategia prawie gotowa
Zarząd pracuje nad planem rozwoju grupy na kolejne trzy lata. Założenia strategii przedstawi w listopadzie. - Zaplanujemy dalszy wzrost sprzedaży i zysku. Będziemy chcieli wprowadzać nowe produkty i wchodzić na nowe rynki zbyty - powiedział dyrektor Malina. Grupa Kęty w strategii może też założyć budowę fabryki na Ukrainie.