wygląda poważny ruch wzrostowy? Tak, udało się odroczyć test wsparcia, ale
nie wygląda na to, by obecna zwyżka miała nas zaprowadzić wyżej niż
poprzednie. Zresztą na razie kolejne ostatnie ruchy wzrostowe kończyły się
coraz niżej. Kończyły się gwałtownie, co widać po lukach bessy. Ostatnio
wykreślona została nawet formacja wyspy. Teraz to właśnie ona jest oporem.
Po stylu tego wzrostu można przyjąć, że i tym razem bykom będzie bardzo
trudno pokonać poziom poprzedniego lokalnego szczytu. Wielce prawdopodobne
jest, że wkrótce nastąpi zwrot i ponownie będziemy zbliżać się do wsparcia.
Czy ten tydzień zmienił cokolwiek w sytuacji technicznej rynku? Biała świeca
na wykresach tygodniowych robi wrażenie FUTUREStyg.gif WIG20tyg.gif
Oczywiście to tylko fasada. Gdy podejdziemy bliżej i przyjrzymy się
szczegółom, zachwyt gaśnie. Gdyby takiej świecy towarzyszył duży obrót można
by myśleć o możliwości większego ruchu. Być może nawet próby ataku na górne
ograniczenie konsolidacji. Brak tego czynnika to poważny feler i raczej nie
pozwala na taki optymizm. Poza tą białą świecą brak jest dodatkowych
sygnałów sugerujących, że coś miałoby się zmienić. Wskaźniki pozostają w
trendach spadkowych. Jeden tydzień nic tu nie zmieni. RSItyg_fut.gif Tu cały
czas poruszamy się w strefie wartości neutralnych. Jedynie spadkowach wartość wskaźników nieco wzrosła, ale nie
na tyle by pokonać linię trendu spadkowego. Cały czas więc nie ma tu
sygnałów kupna. Przypomnę to co pisałem w ubiegłym tygodniu odnośnie CCI. Tu
linia trendu jest nachylona pod dużym kątem. Warto więc uważać na ewentualny
sygnał na tym wskaźniku, bo może być on przedwczesny. Na końcu najwolniejszy
MACDtyg_fut.gif Tu oczywiście jedna świeca nie robi różnicy. Linia wskaźnika
zbliżyła się nieco do linii sygnału, ale to jeszcze nie może być podstawą do
optymizmu. Ten wzrost miał jednak wpływ na obraz wskaźnika sygnalizującego
siłę trendu ADX adx_wig20.gif Biała świeca zatrzymała wzrost linii
wskaźnika, a tym samym moja radość z ostatniego tygodnia, że zaczynamy
poważniejszy trend okazała się przedwczesna. Jeszcze się "nie zaczęło".
Szkoda, bo wykrystalizowanie się trendu dodałoby kolorytu notowaniom i
uczyniło je ciekawszymi. A tak? Przebywamy cały czas, od trzech miesięcy, w
tej samej konsolidacji.
Ostatni tydzień wpłynął naturalnie na obraz wskaźników dziennych. Pięć sesji
wzrostu nie mogło pozostać bez wpływu na ich zachowanie. Każdy zyskał na
wartości. I tak RSIdzienny_fut.gif nadal porusza się w strefie wartości
neutralnych. Wzrost wskaźnika, jaki miał miejsce w tym tygodniu nie zdołał
zmienić nastawienia pesymistycznego. Linia trendu spadkowego pozostała
nietknięta. ROCdzienny_fut.gif pokonał swoją linię trenu spadkowego. Była
ona dość krótka, ale liczy się fakt. Po wzroście wskaźnika, mamy nowy dołek,
o który możemy oprzeć linię trendu wzrostowego. CCIdzienny_fut.gif także
pokonał swoją linię trendu spadkowego. Tu także mamy sygnał kupna. Gdyby nie
te kiepskie obroty, to można by było pomyśleć, że to dobre zaczątki na
ciekawy ruch. MACDdzienny_fut.gif kolejny raz pokonał linię sygnału.
Niedawne zejście pod jej poziom nie okazało się ostatnim. Mając jednak w
pamięci styl wzrostu cen do sygnałów kupna należy podchodzić z wielką
ostrożnością.
Spójrzmy jeszcze na chwilę, co się dzieje na rynku walutowym, w
szczególności na wykres złotówki. Jak widać koszyk.gif , od drugiego
tygodnia sierpnia notujemy osłabienie naszej waluty. Ponownie należy
stwierdzić, że wsparcie z postaci dolnego ograniczenia kanału wzrostowego
spełniło swoje zadanie. Obecnie mieszamy się tuż pod poziomem 4,05, ale
wygląda na to, że to dopiero początek fali osłabienia. Po silnym spadku ceny
koszyka odreagowanie może sięgnąć nawet okolic 4,2, gdzie w czerwcu miała
miejsce mała korekta. Czy takie osłabienie jest możliwe? Dlaczego nie?
Zresztą ostatnie dane makro dotyczące rodzimej gospodarki umożliwiają taki
ruch. Na razie dramatu nie ma, ale ostatnie publikacje zaniepokoiły część
inwestorów. Zwłaszcza tych, którzy liczyli na podniesienie stóp procentowych
przez RPP. Przypomnijmy, że inflacja w lipcu była nieco mniejsza od prognoz
i wyniosła r/r 4,6%. To sporo, ale widać, że impuls "akcesyjny" powoli
wygasa. To może skłonić członków rady do wstrzymania się tym razem (w tym
tygodniu posiedzenie) od decyzji zaostrzającej politykę pieniężną. Obecnie
ocenia się, że podwyżka o 25 pkt bazowych jest już przez rynek
zdyskontowana. Zresztą nie tylko inflacja może wpłynąć na powstrzymanie się
od podwyżki. Być może ważniejszym czynnikiem jest słabsza od oczekiwanej
dynamika produkcji. Wprawdzie spodziewano się, że wynik z czerwca nie
zostanie powtórzony, ale tak drastyczny spadek dynamiki był zaskoczeniem. W
lipcu dynamika produkcji zamiast spodziewanych ok. 11% wzrosła r/r jedynie
nieco ponad 6%. To spore rozczarowanie. Jeśli nawet rada tym razem podniesie
stopy po raz kolejny, to ostatnie publikacje raczej ostudzą oczekiwania co
do następnego ruchu. Ewentualny brak podwyżki w tym dolarach amerykańskich wig20_usd.gif Cały czas jest to
mieszanie się w okolicach maksów i świetna okazja do zamykania pozycji?
Czemu je zamykać? Bo jeśli spojrzymy na poprzednie miesiące dojdziemy do
wniosku, że rozbieżność między zachowaniem się indeksu "złotówkowego" i
"dolarowego" poprzedzała poważny ruch na rynku i to w kierunku, jaki był
sygnalizowany przez indeks "złotówkowy".
Podsumujmy. Mamy za sobą tydzień wzrostów cen, za którymi jednak nie stał
żaden poważny kapitał. Odnosi się raczej wrażenie, że to nie atak popytu,
ale bierność podaży do tego dopuściła. Taki wzrost ma raczej małe szanse na
kontynuację. Na razie została zamknięta luka bessy na wykresie indeksu
Indeks.gif ale bykom nie udało się zamknąć sesji nad jej poziomem. Luki na
wykresie kontraktów nie zostały zamknięte Kontrakty.gif i teraz to one
stanowią główny opór w dalszym wzroście cen. Spadający obrót w czasie zwyżki
oraz malejąca LOP raczej nie sygnalizują, by ten wzrost miał być
kontynuowany. Wzrost odbił się na kilku wskaźnikach dziennych, ale do
sygnałów kupna należy podchodzić z dystansem ze względu na brak ich
potwierdzenia przez wzrost poziomu aktywności. Wskaźniki tygodniowe niewiele
się zmieniły. Tu jedna świeca nie może wiele zdziałać. Martwi spadek ADX, bo
sygnalizuje to przedłużającą się konsolidację, której mam już serdecznie
dość.
Kamil Jaros