Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 22.08.2004 21:34

Rynek uczy cierpliwości. Jest to jedna z cech, która bardzo się przydaje

każdemu graczowi. Gdy wydaje się, że już jest szansa na spodziewanych ruch,

następuje coś nieoczekiwanego. Tak było właśnie w tym tygodniu. W

poprzedniej "Weekendowej..." zastanawiałem się, czy wsparcie w postaci dołka

z połowy maja zostanie pokonane już na początku tygodnia w wyniku mocnego

Reklama
Reklama

spadku, czy też będzie to przedłużająca się walka, która rozstrzygnie się

pod koniec tygodnia. Zakładałem, że spadek może się przeciągać, ale nie

sądziłem, że podaż w ogóle nie zaatakuje. Początek tygodnia był dobrym

momentem do ataku, ale ten nie nastąpił. Zamiast tego popyt wziął się do

roboty. Kupujący przeważali właściwie przez cały tydzień. W efekcie mamy

szereg wzrostowych sesji i sporą białą świecę na wykresie tygodniowym. O ile

Reklama
Reklama

faktycznie wzrost cen mnie zaskoczył, to jednak sposób w jaki bykom udało

się podnieść ceny tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to nie jest mocny

rynek. O mocy nie świadczy jedynie ruch cen. Tu chodzi o kapitał. Która

strona mocniej przyciska? W tym tygodniu ceny wzrosły, ale o przyciskaniu

popytu nie może być mowy. Nic nie wskazuje na to, by to poważny kapitał

angażował się po długiej stronie rynku. Zauważmy, że popyt nie spotkał się

Reklama
Reklama

tu z żadną poważną akcją ze strony podaży. Obrót maleje wraz ze wzrostem

cen. Taka sama tendencja jest obserwowana przy analizie LOP.

Można odnieść wrażenie, że to podaż dopuściła do tego wzrostu. Niewielki

wartościowo popyt był w stanie podnieść ceny dość szybko w krótkim terminie.

Zaczęło się to blisko wsparcia. Można było sądzić, że im bliżej poziomu

Reklama
Reklama

dołka z połowy maja, tym więcej ujawni się graczy chcących zagrać pod jego

obronę. We wstępnej fazie popyt miał swoje źródło w łapaczach dołków.

Wygląda na to, że kto chciał sprzedać papiery uzbroił się w cierpliwość i

podniósł poziom ceny. Popyt nie napotkał oporu i ceny wyskoczyły w górę. Pod

ten ruch zaczęli podpinać się inni gracze i mamy, to co mamy. Prawda jest

Reklama
Reklama

jednak taka, że ten ruch niczego nie zmienił. Może tylko to, że wybicie z

konsolidacji nastąpi później. O sile popytu niech świadczy choćby fakt, że

zaraz po zbliżeniu się do okolic oporu z postaci luki bessy zwyżka wyraźnie

straciła na swoim impecie. Malejący obrót wyraźnie pokazuje, że nie wzrasta

liczba graczy skłonnych postawić swoje pieniądze na wzrost cen. Czy tak

Reklama
Reklama

wygląda poważny ruch wzrostowy? Tak, udało się odroczyć test wsparcia, ale

nie wygląda na to, by obecna zwyżka miała nas zaprowadzić wyżej niż

poprzednie. Zresztą na razie kolejne ostatnie ruchy wzrostowe kończyły się

coraz niżej. Kończyły się gwałtownie, co widać po lukach bessy. Ostatnio

wykreślona została nawet formacja wyspy. Teraz to właśnie ona jest oporem.

Po stylu tego wzrostu można przyjąć, że i tym razem bykom będzie bardzo

trudno pokonać poziom poprzedniego lokalnego szczytu. Wielce prawdopodobne

jest, że wkrótce nastąpi zwrot i ponownie będziemy zbliżać się do wsparcia.

Czy ten tydzień zmienił cokolwiek w sytuacji technicznej rynku? Biała świeca

na wykresach tygodniowych robi wrażenie FUTUREStyg.gif WIG20tyg.gif

Oczywiście to tylko fasada. Gdy podejdziemy bliżej i przyjrzymy się

szczegółom, zachwyt gaśnie. Gdyby takiej świecy towarzyszył duży obrót można

by myśleć o możliwości większego ruchu. Być może nawet próby ataku na górne

ograniczenie konsolidacji. Brak tego czynnika to poważny feler i raczej nie

pozwala na taki optymizm. Poza tą białą świecą brak jest dodatkowych

sygnałów sugerujących, że coś miałoby się zmienić. Wskaźniki pozostają w

trendach spadkowych. Jeden tydzień nic tu nie zmieni. RSItyg_fut.gif Tu cały

czas poruszamy się w strefie wartości neutralnych. Jedynie spadkowach wartość wskaźników nieco wzrosła, ale nie

na tyle by pokonać linię trendu spadkowego. Cały czas więc nie ma tu

sygnałów kupna. Przypomnę to co pisałem w ubiegłym tygodniu odnośnie CCI. Tu

linia trendu jest nachylona pod dużym kątem. Warto więc uważać na ewentualny

sygnał na tym wskaźniku, bo może być on przedwczesny. Na końcu najwolniejszy

MACDtyg_fut.gif Tu oczywiście jedna świeca nie robi różnicy. Linia wskaźnika

zbliżyła się nieco do linii sygnału, ale to jeszcze nie może być podstawą do

optymizmu. Ten wzrost miał jednak wpływ na obraz wskaźnika sygnalizującego

siłę trendu ADX adx_wig20.gif Biała świeca zatrzymała wzrost linii

wskaźnika, a tym samym moja radość z ostatniego tygodnia, że zaczynamy

poważniejszy trend okazała się przedwczesna. Jeszcze się "nie zaczęło".

Szkoda, bo wykrystalizowanie się trendu dodałoby kolorytu notowaniom i

uczyniło je ciekawszymi. A tak? Przebywamy cały czas, od trzech miesięcy, w

tej samej konsolidacji.

Ostatni tydzień wpłynął naturalnie na obraz wskaźników dziennych. Pięć sesji

wzrostu nie mogło pozostać bez wpływu na ich zachowanie. Każdy zyskał na

wartości. I tak RSIdzienny_fut.gif nadal porusza się w strefie wartości

neutralnych. Wzrost wskaźnika, jaki miał miejsce w tym tygodniu nie zdołał

zmienić nastawienia pesymistycznego. Linia trendu spadkowego pozostała

nietknięta. ROCdzienny_fut.gif pokonał swoją linię trenu spadkowego. Była

ona dość krótka, ale liczy się fakt. Po wzroście wskaźnika, mamy nowy dołek,

o który możemy oprzeć linię trendu wzrostowego. CCIdzienny_fut.gif także

pokonał swoją linię trendu spadkowego. Tu także mamy sygnał kupna. Gdyby nie

te kiepskie obroty, to można by było pomyśleć, że to dobre zaczątki na

ciekawy ruch. MACDdzienny_fut.gif kolejny raz pokonał linię sygnału.

Niedawne zejście pod jej poziom nie okazało się ostatnim. Mając jednak w

pamięci styl wzrostu cen do sygnałów kupna należy podchodzić z wielką

ostrożnością.

Spójrzmy jeszcze na chwilę, co się dzieje na rynku walutowym, w

szczególności na wykres złotówki. Jak widać koszyk.gif , od drugiego

tygodnia sierpnia notujemy osłabienie naszej waluty. Ponownie należy

stwierdzić, że wsparcie z postaci dolnego ograniczenia kanału wzrostowego

spełniło swoje zadanie. Obecnie mieszamy się tuż pod poziomem 4,05, ale

wygląda na to, że to dopiero początek fali osłabienia. Po silnym spadku ceny

koszyka odreagowanie może sięgnąć nawet okolic 4,2, gdzie w czerwcu miała

miejsce mała korekta. Czy takie osłabienie jest możliwe? Dlaczego nie?

Zresztą ostatnie dane makro dotyczące rodzimej gospodarki umożliwiają taki

ruch. Na razie dramatu nie ma, ale ostatnie publikacje zaniepokoiły część

inwestorów. Zwłaszcza tych, którzy liczyli na podniesienie stóp procentowych

przez RPP. Przypomnijmy, że inflacja w lipcu była nieco mniejsza od prognoz

i wyniosła r/r 4,6%. To sporo, ale widać, że impuls "akcesyjny" powoli

wygasa. To może skłonić członków rady do wstrzymania się tym razem (w tym

tygodniu posiedzenie) od decyzji zaostrzającej politykę pieniężną. Obecnie

ocenia się, że podwyżka o 25 pkt bazowych jest już przez rynek

zdyskontowana. Zresztą nie tylko inflacja może wpłynąć na powstrzymanie się

od podwyżki. Być może ważniejszym czynnikiem jest słabsza od oczekiwanej

dynamika produkcji. Wprawdzie spodziewano się, że wynik z czerwca nie

zostanie powtórzony, ale tak drastyczny spadek dynamiki był zaskoczeniem. W

lipcu dynamika produkcji zamiast spodziewanych ok. 11% wzrosła r/r jedynie

nieco ponad 6%. To spore rozczarowanie. Jeśli nawet rada tym razem podniesie

stopy po raz kolejny, to ostatnie publikacje raczej ostudzą oczekiwania co

do następnego ruchu. Ewentualny brak podwyżki w tym dolarach amerykańskich wig20_usd.gif Cały czas jest to

mieszanie się w okolicach maksów i świetna okazja do zamykania pozycji?

Czemu je zamykać? Bo jeśli spojrzymy na poprzednie miesiące dojdziemy do

wniosku, że rozbieżność między zachowaniem się indeksu "złotówkowego" i

"dolarowego" poprzedzała poważny ruch na rynku i to w kierunku, jaki był

sygnalizowany przez indeks "złotówkowy".

Podsumujmy. Mamy za sobą tydzień wzrostów cen, za którymi jednak nie stał

żaden poważny kapitał. Odnosi się raczej wrażenie, że to nie atak popytu,

ale bierność podaży do tego dopuściła. Taki wzrost ma raczej małe szanse na

kontynuację. Na razie została zamknięta luka bessy na wykresie indeksu

Indeks.gif ale bykom nie udało się zamknąć sesji nad jej poziomem. Luki na

wykresie kontraktów nie zostały zamknięte Kontrakty.gif i teraz to one

stanowią główny opór w dalszym wzroście cen. Spadający obrót w czasie zwyżki

oraz malejąca LOP raczej nie sygnalizują, by ten wzrost miał być

kontynuowany. Wzrost odbił się na kilku wskaźnikach dziennych, ale do

sygnałów kupna należy podchodzić z dystansem ze względu na brak ich

potwierdzenia przez wzrost poziomu aktywności. Wskaźniki tygodniowe niewiele

się zmieniły. Tu jedna świeca nie może wiele zdziałać. Martwi spadek ADX, bo

sygnalizuje to przedłużającą się konsolidację, której mam już serdecznie

dość.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama