Nowy premier - Lee Isien Loong - wezwał naród

do większej "otwartości na przyszłość kraju". Szef rządu widzi ją

w podwyższonej

rozrodczości swoich

obywatelek. Zachęcił przyszłe matki, potrząsając lekko sakiewką i wydłużając urlop wychowawczy

do 3 miesięcy.

W Singapurze przeciętna matka rodzi 1,26 dziecka (najniższa średnia

na świecie), tymczasem naród ma szansę

przetrwać przy wskaźniku minimum 2,1.