Początkowo spółka planowała sprzedać papiery w połowie lipca. Termin uległ przesunięciu, bo fundusz postanowił wprowadzić obligacje do publicznego obrotu. - Papiery, którymi można handlować na giełdzie, są lepiej postrzegane przez inwestorów - tłumaczy Tomasz Czuczos, dyrektor finansowy MCI Management. Przyznaje, że spółka nie oczekuje, żeby obligacje były przedmiotem wzmożonej wymiany na parkiecie. Wskazuje na to także niewielki wolumen (5 tys.) i wysoka cena nominalna (6 tys. zł). KPWiG wydała odpowiednie zezwolenie na początku sierpnia.
Zapisy na 5-letnie obligacje będą przyjmowane od 14 do 16 września. Będą poprzedzone book-buildingiem, na podstawie którego zostanie wyznaczona cena emisyjna. Odsetki będą płatne co pół roku. Konwersja na akcje będzie możliwa 3 razy w ciągu roku, począwszy od 2005 r. Cena konwersji została wyznaczona na poziomie 6 zł za akcję, czyli ponad 100% wyższym niż bieżący kurs. W środę papiery MCI wyceniano na 2,90 zł.
Mimo to Tomasz Czechowicz, prezes i główny udziałowiec MCI, liczy, że spółka nie będzie musiała we wrześniu 2009 r., wykupywać obligacji, bo ich posiadacze zdecydują się wcześniej wymienić je na akcje. - Naszym celem na lata 2004-2006 jest, żeby rynkowa wartość naszych aktywów wzrosła właśnie do 6 zł na akcję - powiedział prezes.
Trochę ostrożniej podchodzą do tego analitycy giełdowi. - Odnoszę wrażenie, że MCI czuje się zbyt pewnie, jeśli chodzi o powodzenie niektórych swoich projektów, a co za tym idzie - perspektyw dla dalszego wzrostu kursu - stwierdził jeden ze specjalistów.
MCI chce przeznaczyć środki ze sprzedaży obligacji (ok. 30 mln zł) na nowe projekty inwestycyjne. Najważniejszym będzie przejęcie kontroli nad Wirtualną Polską. Fundusz, w konsorcjum z Sokrates Inwestycje, firmą należącą do Marka Borzestowskiego, byłego prezesa i współzałożyciela WP, oferuje za portal 36 mln zł. Wkład MCI sięgnie 20 mln zł. Problem tkwi w tym, że o kupno portalu starają się także dotychczasowi akcjonariusze mniejszościowi. Swoje roszczenia zgłasza też jeden z założycieli Leszek Bogdanowicz. Wirtualną Polską kieruje zarządca, a termin, kiedy mogą zapaść decyzje co do dalszych losów portalu, jest niemożliwy do określenia.