Zamieszanie związane z wzajemnymi pozwami Mostostalu i PPRM wstrząsnęło notowaniami akcji. We wtorek kurs spadł do 18 zł, w piątek papiery kosztowały już 21,9 zł. Ostatecznie zachowany został status quo - wykres wciąż znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Do historycznego maksimum sprzed pięciu lat brakuje już tylko 1 zł. Technicznych przeszkód do jego przebicia nie widać, choć wierzchołki na 22,9 zł zbudowane zostały przy najwyższym wolumenie w historii. W analizie technicznej uznaje się, że wysokie obroty zwiększają znaczenie oporu, ale zmniejsza je z kolei upływ czasu.

Właściwie jedyną przeszkodą przed dalszą zwyżką są wciąż przeciętne wyniki finansowe. Wprawdzie przychody netto ze sprzedaży rosną (liczone narastająco za cztery kwartały) i po raz pierwszy od września 2001 r. przekroczyły 100 mln zł, to spółka od dziewięciu kwartałów notuje operacyjne starty. Trend jest jednak korzystny - ich wartość spadła na koniec czerwca 2004 r. do 1,3 mln zł. Pora na wyjście na plus jest już najwyższa. Dotychczas Mostostal poprawiał wynik netto dzięki operacjom finansowym. Jednak w poprzednim kwartale ich wynik, po raz pierwszy od trzech lat, był ujemny. Mimo to po raz pierwszy od siedmiu kwartałów spółka wyszła na plus na poziomie netto (licząc narastająco za 12 miesięcy).