Toruński dystrybutor farmaceutyków rozpoczął akcję informacyjną przed zbliżającą się ofertą publiczną. Zapisy na akcje inwestorzy będą mogli składać 16 i 17 września (w transzy detalicznej przewidziane jest 135 tys. papierów, a instytucjonalnej pozostałe 540 tys.). Poprzedzi je budowa księgi popytu i publikacja ceny emisyjnej 15 września. Prawa do akcji mogą trafić na warszawski parkiet pod koniec września. Równolegle do emisji akcji serii F, sześciu menedżerów spółki, w ramach programu motywacyjnego, będzie mogło objąć 27 tys. akcji serii E (po 75% ceny emisyjnej oferty otwartej).
Strategia bez zmian
- Pieniądze pozyskane z emisji mają pozwolić na dalszy, dynamiczny rozwój. Nie zamierzamy zmieniać założeń naszej dotychczasowej strategii, bo widzimy, że przynosi efekty - mówi Kazimierz Herba, współzałożyciel, prezes i na razie jedyny właściciel Torfarmu (po emisji w jego rękach pozostanie 74% kapitału i głosów). - Skupiamy się na zaopatrywaniu przede wszystkim aptek. Od początku rozwijamy się organicznie, dzięki czemu jesteśmy sprawni organizacyjnie. Nie prowadzimy aptek, bo nie chcemy konkurować z własnymi klientami - twierdzi prezes. Na koniec półrocza udział Torfarmu w rynku aptecznym wyniósł 8,9%, w porównaniu z 7,8% na koniec 2003 r. Większy udział w rynku miały trzy giełdowe spółki: PGF, Farmacol i Prosper.
Trzy cele
Główny cel emisyjny to zasilenie kapitałów obrotowych. Jeśli spółka pozyskałaby ze sprzedaży akcji 30 mln zł, na ten cel przeznaczy ok. 22 mln zł. Reszta pieniędzy ma być wydana na wdrożenie systemu informatycznego (5 mln zł) i refinansowanie otwartych w tym roku magazynów w Toruniu i Gdańsku (3 mln zł).