Reklama

Pracujemy także na konto następnych ministrów

Z Dariuszem Witkowskim, wiceministrem skarbu, rozmawiają Ewa Bałdyga i Tomasz Brzeziński

Publikacja: 10.09.2004 07:53

Czy ministerstwo skarbu ma pomysł, w jaki sposób rozwiązać problem operatora przesyłowego, który powinien być wyodrębniony z PGNiG? Spółka nie chce się wyzbyć majątku, a państwo chce przejąć nad nim kontrolę...

Pracujemy nad tym i za kilka tygodni problem powinien zostać rozwiązany. Już teraz istnieje koncepcja wydzielenia pewnej części majątku, która zapewniłaby Skarbowi Państwa kontrolę nad przesyłem gazu. Wymaga ona jeszcze doprecyzowania i zaakceptowania przez rząd.

Kiedy będzie można kupić akcje PGNiG na giełdzie?

Mam przekonanie graniczące z pewnością, że w przyszłym roku.

Jak będzie przebiegać prywatyzacja? Czy Skarb Państwa sprzeda akcje, czy najpierw spółka wyemituje papiery z podniesionego kapitału?

Reklama
Reklama

To będzie połączenie dwóch operacji. Po pierwsze - planowane jest przeprowadzenie nowej emisji akcji. Nowe otoczenie i niezwykle silna konkurencja zmuszają PGNiG do kolejnych inwestycji. Zostaną one sfinansowane z wpływów z nowej emisji. W drugim etapie planowana jest sprzedaż na giełdzie części akcji należących teraz do Skarbu Państwa z zastrzeżeniem, że zgodnie z deklaracjami zachowa on większościowy pakiet PGNiG.

Co będzie z wydzieleniem operatora przesyłowego? Rozumiem, że operacja zostanie przeprowadzona jeszcze przed sprzedażą akcji?

Tak. O wydzieleniu przesyłu z oczywistych powodów trzeba rozmawiać przed prywatyzacją. Trudno sobie wyobrazić zaoferowanie w publicznym obrocie akcji spółki, której istotną część składników majątkowych będzie się chciało potem wyodrębnić.

Skarb Państwa chyba skorzysta na tym, że PGNiG pierwsze przeprowadzi swoją ofertę, bo spółka zapłaci za analizy i opłaci doradcę prywatyzacyjnego. To może kosztować nawet 20 mln zł.

Intencją ministerstwa jest zapewnienie jak najefektywniejszego procesu upublicznienia akcji spółki.

Chodzi o skrócenie czasu, w jakim PGNiG miałby trafić na giełdę?

Reklama
Reklama

Tak. Przede wszystkim.

Z czego wynikały problemy z wyborem doradcy prywatyzacyjnego dla PGNiG? Czy fakt, że go nie wybrano, a teraz jego prace finansuje spółka, oznacza, że SP chciał oszczędzać?

Nie, po prostu złożone oferty miały formalne braki. Inna sprawa, że trudności w wyborze doradcy przy tak dużych prywatyzacjach wskazują na to, iż procedury trzeba przeanalizować, a potem zweryfikować z punktu widzenia efektywności. Moim zdaniem, powinny być bardzo elastyczne i pozwalać na dostosowanie się do sytuacji. Obecnie trwają przygotowania do wprowadzenia zupełnie nowych procedur wewnętrznych, np. dotyczących wyboru doradcy czy prowadzenia rokowań z potencjalnymi inwestorami. Powinniśmy być przygotowani na różne sytuacje, bo bogactwo życia biznesowego prawie zawsze wykracza poza przepisy.

Kiedy możemy spodziewać się zmian?

Nowe procedury powinny być gotowe do listopada. Chcemy, aby były opisane w rozporządzeniu. Tym samym unikniemy wątpliwości, czy poszczególne departamenty w Ministerstwie Skarbu Państwa postępują zgodnie z procedurami. Intencją ministra skarbu jest zapewnienie pełnej jawności procesów i ujednolicenie procedur.

Które ze spółek SP zostaną sprywatyzowane w tym roku poprzez warszawską giełdę?

Reklama
Reklama

WSiP jest już dopuszczony do obrotu publicznego. Oferta publiczna odbędzie się do końca tego roku. Istnieje jeszcze szansa, że w tym roku pojawi się prospekt Zelmera.

Co jeszcze?

Na pewno PKO BP. Powstaje pytanie, czy sytuacja na rynku kapitałowym po ofercie publicznej PKO BP pozwoli na to, żeby przeprowadzić kolejne oferty? Proszę pamiętać, że KPWiG ma sporo pracy. Coraz więcej podmiotów prywatnych zamierza pozyskać pieniądze na rozwój z rynku publicznego.

Przecież jeszcze w tym roku na giełdę chciałby wejść Ciech. Myślą o tym również Zakłady Azotowe Puławy...

Rozumiem, że zarząd Ciechu wyraził pewną intencję. Trwają jednak rozmowy dotyczące sposobu sporządzenia prospektu, a przede wszystkim spółka uzgadnia z Ministerstwem Skarbu Państwa konstrukcję oferty. Trudno mi więc odpowiPanu jest trudno? Przecież prospekt Ciechu musiał przejść przez Pańskie ręce.

Reklama
Reklama

Trudno mi wypowiadać się na ten temat, bo pytania dotyczą postępowania, jakie toczy się przed KPWiG.

Zdaje się, że w prospekcie Ciechu pod oświadczeniem podmiotu dominującego, czyli Skarbu Państwa, brakuje dwóch podpisów: ministra Jacka Sochy oraz wiceministra Dariusza Witkowskiego.

Prospekt nie został jeszcze podpisany przez ministra skarbu państwa, z uwagi na trwające uzgodnienia z zarządem w zakresie konstrukcji oferty.

W sierpniu do KPWiG miał być złożony prospekt emisyjny Zelmera. Trafił tam?

Tak.

Reklama
Reklama

Rozumiemy, że tegoroczna oferta publiczna Zelmera zależy od sytuacji po sprzedaży na rynku akcji PKO BP?

Efektywność prywatyzacji to nie tylko przygotowanie procesu, ale także pewna logistyka. Trudno dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy rynek nabierze oddechu po prywatyzacji PKO BP. Mam nadzieję, że dojdzie ona do skutku.

Co stoi na przeszkodzie?

Dyskusja w Sejmie wskazywała na to, że opinie nie są takie jednoznaczne. Na pewno śledzili ją państwo...

Tak. Na sali obrad siedziało około 10 posłów.

Reklama
Reklama

Nie wiem, dlaczego na sali obrad było tak mało posłów. Pamiętam jednak, że występowali w imieniu klubów.

Tak to prawda.

Skoro tak, musiało to być uzgodnione stanowisko znaczącej liczby posłów.

Czy trwają przygotowania do prywatyzacji innych spółek, dzięki czemu będzie szansa, że przyszłoroczne przychody z prywatyzacji zostaną zrealizowane?

Powiem więcej. Intencją ministra skarbu jest, aby przygotować szereg spółek do prywatyzacji, nie podejmując ostatecznych działań prywatyzacyjnych.

Jak to rozumieć?

Chcemy podjąć takie działania, które doprowadzą do sytuacji, umożliwiającej podjęcie decyzji, np. że przeprowadzamy ofertę publiczną.

Czyli tak, jak jest w przypadku PKO BP, którego papiery wprowadzono do obrotu, jednak ostateczna decyzja - czyli przydział akcji - będzie podjęta po akceptacji Sejmu?

Spółka powinna być najpierw zrestrukturyzowana, zintegrowana. Mieć sprawozdawczość przygotowaną na potrzeby rynku publicznego. Dysponować informacjami, które pozwolą na przygotowanie prospektu emisyjnego, a nawet powinna mieć wstępne wersje prospektu. Z kolei doradca powinien przygotować analizy, które podpowiedzą, jaka formuła przekształceń własnościowych jest najwłaściwsza. Dzięki temu odchodzący minister skarbu będzie mógł zostawić swojemu następcy spółki gotowe do prywatyzacji.

Ile takich spółek chcecie przygotować?

Kilkanaście, a jeszcze lepiej kilkadziesiąt.

Które to spółki?

Wymienianie poszczególnych, drobnych często spółek, byłoby chyba nużące. Z dużych prywatyzacji trzeba powiedzieć np. o PGNiG. Jestem przekonany, że będzie to ENEA, Kozienice, Polmos Białystok, Zakłady Azotowe Puławy.

Jakie są plany wobec Polmosu Białystok?

Polmos Białystok gospodaruje niezwykle efektywnie, generując pokaźne zyski. Jednak ta spółka potrzebuje inwestora, aby nie zginąć w zmieniającym się otoczeniu. Dzisiaj radzi sobie świetnie, ale czy tak będzie za pięć lat? Niektórzy twierdzą, że oczywiście wszystko będzie dobrze, że za pięć-dziesięć lat nic się nie zmieni. Trzeba jednak pamiętać, że branża producentów alkoholi zdominowana jest przez grupę największych, światowych graczy. A Polmos Białystok, żeby mógł się rozwijać, powinien mieć zapewniony dostęp do międzynarodowych rynków, do finansowania rozwoju, do sieci dystrybucji.

Które spółki, oprócz Enei, PGNiG, Polmosu Białystok, będą przygotowywane do prywatyzacji w przyszłym roku?

Z dużych projektów na pewno będziemy przygotowywać Południowy Koncern Energetyczny. Jednak ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w przyszłym roku.

Czy, Pana zdaniem, w 2005 roku uda się zrealizować zaplanowane, na takim samym poziomie jak w tym roku, przychody z prywatyzacji?

Jest mi niezręcznie wypowiadać się o rządowych planach dotyczących przychodów z prywatyzacji. BędJakieś założenia musieliście przecież przedstawić...

Oczywiście, jednak są one ciągle przedmiotem dyskusji. Założeniem ministra skarbu jest przedstawienie racjonalnych możliwości co do wygenerowania przychodów z tytułu prywatyzacji. Czyli mówimy tylko o tych projektach, co do których mamy przekonanie graniczące z pewnością, że uda się je zrealizować.

Czyli trzy duże projekty, bo PKE raczej nie uda się sprywatyzować...

Proszę zwrócić uwagę, że zaplanowana kwota jest oczywiście jakimś istotnym wyznacznikiem, ale nie powinna być traktowana jako...

Fetysz?

Tak. Bez względu na to, czy zaplanowana kwota będzie wysoka czy niska, najważniejsze jest to, że przygotowaliśmy i realizujemy plan doprowadzenia do uporządkowania struktury właścicielskiej wielu spółek. Jeśli z jakichś względów nie uda się ich sprywatyzować, np. poprzez ofertę publiczną, czy zaproszenie do rokowań, będzie można to zrobić w następnym roku. Moim zdaniem, sam fakt sprzedaży nie ma takiego znaczenia. Istotne jest to, by Skarb Państwa miał spółki dobrze przygotowane do prywatyzacji. Jeżeli tak się stanie, a warunki rynkowe będą sprzyjające, to przeprowadzenie całej operacji upublicznienia będzie kwestią najwyżej dziesięciu tygodni. Skarb Państwa będzie mógł wykorzystywać dobrą koniunkturę, tak jak dzisiaj robią to inwestorzy prywatni. Moim zdaniem, niedopuszczalne jest, gdy firmę na siłę przygotowuje się i w pilnym trybie prywatyzuje, nie zwracając uwagi na otoczenie i warunki.

Jak kiedyś ZA Puławy?

Nie oceniam sposobu przygotowania oferty ZA Puławy. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ze względu na załamanie na rynku spółka miała pecha.

Czy już wiadomo, w których spółkach Ministerstwo Skarbu Państwa rezerwuje sobie prawo "złotego weta"?

Należałoby wcześniej powiedzieć, w jakich branżach znajdują się podmioty, które są istotne dla ochrony funkcjonalnych zadań państwa w całej gospodarce.

Wytypowano spółki czy ciągle trwa dyskusja?

Trwa dyskusja. Przygotowywane są zmiany pierwotnie proponowanych rozwiązań. Koncepcja jednak pozostała ta sama. Otóż uznając konieczność ochrony gospodarki w obszarach najbardziej wrażliwych, jak np. energetyka, minister skarbu zaproponował instytucję "złotego weta". Chcemy skorzystać przy tym z wzorca belgijskiego, uwzględniając ochronę gospodarki, ograniczony zakres stosowania tego prawa oraz sądową kontrolę decyzji ministra w tym zakresie.

Ile spółek będzie nim objętych? Mówi się, że około stu...

Widzą państwo, jak rodzą się plotki. Jeżeli mówimy o ochronie pierwszoplanowych funkcji państwa, to możemy myśleć o wprowadzeniu zasady "złotego weta" w kilku, najwyżej kilkunastu podmiotach.

Dziękujemy za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama