Emila Nowaczyk, członek rady nadzorczej delegowany do indywidualnego nadzoru, uważa, że za doprowadzanie Pozmeatu do upadłości odpowiada BRE i popierające go podmioty. - Dokonały wrogiego przejęcie spółki w połowie 2001 r. Wyprowadziły po zaniżonej cenie nieruchomości znajdujące się w centrum Poznania. Dopuściły się licznych naruszeń prawa w zakresie zarządzania i nadzoru nad firmą. Przez 3 lata nie potrafiły jej zrestrukturyzować - wylicza. Podkreśla, że akcjonariusze, na skutek realizacji przez BRE "zgubnej dla firmy" polityki, ponieśli straty. - Ich naprawienia przez bank będą dochodzić przed sądem. Roszczenia sięgają ponad 100 mln zł i dotyczą zarówno szkód wyrządzonych spółce, jak i akcjonariuszom - mówi E. Nowaczyk. Dodaje, że straty ponieśli także wierzyciele, w tym banki, które przed przejęciem przez BRE kontroli nad mięsną spółką, udzieliły jej kredytów. - Wierzycielom przysługują roszczenia zarówno wobec BRE, jak i członków władz spółki - kończy E. Nowaczyk.
Co na to BRE? - Ewentualne roszczenia akcjonariuszy mniejszościowych Pozmeatu, skupionych wokół rodziny Nowaczyków, wobec BRE, uważamy za absolutnie bezpodstawne. Nie istnieją żadne podstawy faktyczne ani prawne dla ich zgłoszenia - mówi Jolanta Pankiewicz, wicedyrektor Departamentu Inwestycji Finansowych BRE. - BRE od wielu miesięcy był aktywnie zaangażowany w restrukturyzację spółki. Ostatnio zabiegał o wszczęcie postępowania upadłościowego z możliwością zawarcia układu w celu skonwertowania długu firmy na jej kapitał. Zarówno to, jak i wiele poprzednich działań BRE było torpedowanych przez przedstawicieli tzw. akcjonariuszy mniejszościowych - dodaje J. Pankiewicz.
Złożeniem wniosku o upadłość zaskoczony jest Ryszard Jach, wybrany do RN głosami akcjonariuszy mniejszościowych. - Zarząd Pozmeatu bez dopełnienia obowiązku zawiadomienia mnie jako członka rady delegowanego do indywidualnego nadzoru podjął uchwałę o złożeniu wniosku o upadłość. Nagła decyzja prezesa Bogdana Wierzbickiego, bez zaciągnięcia opinii rady, której posiedzenie zaplanowane jest na 30 września, budzi wiele wątpliwości - mówi R. Jach. Dodaje, że prezes Wierzbicki dwa tygodnie temu w materiałach na posiedzenie rady zapewniał, że firma Alsero jest nadal zainteresowana wejściem do Pozmeatu jako inwestor strategiczny, a "droga, którą obrał zarząd w celu restrukturyzacji, jest słuszna". - Nieznane są mi fakty i okoliczności, które w ciągu ostatnich kilku dni fundamentalnie zmieniły ocenę sytuacji - stwierdza R. Jach.
Pozmeat w liczbach w mln zł
Przychody po I pół. 2004 9,2