W publicznej ofercie Torfarm sprzedał 675 tys. akcji serii F, za które otrzymał ponad 31 mln zł. Uzyskał także niecały 1 mln zł ze sprzedaży 27 tys. akcji serii E dla 6 pracowników. W pierwszym dniu notowań inwestorzy sprzedawali PDA.
Prezes-optymista
Pomimo nie najlepszego debiutu prezes Kazimierz Herba był zadowolony. - Wejście na giełdę jest jak zdanie matury. Zamknęliśmy pewien etap rozwoju spółki - twierdzi.
Niewykluczone że część inwestorów przestraszyła się informacji, jakie spółka podała w środę. Dotyczyły polityki udzielania pożyczek podmiotom nie związanym z tym, co robi Torfarm, czyli handlem farmaceutykami, a także współpracą z firmą KMH Serwis, której właścicielem jest Kazimierz Herba. - Nie sądzę, by te informacje miały wpływ na kurs. Były zawarte w prospekcie emisyjnym, więc nowi akcjonariusze o tym wiedzieli wcześniej - mówi K. Herba. - Nie zwracałbym uwagi na dzisiejsze zachowanie kursu. Wydaje mi się, że w dłuższym terminie wycena spółki wzrośnie - dodaje. Pomimo że prezes wierzy we wzrost wartości rynkowej walorów spółki, nie zamierza dokupować papierów na giełdzie. - Nie mam oszczędności, które mógłbym ulokować w Torfarm - zaznacza K. Herba.
Niespodziewany spadek