W związku z oczekiwaną wysoką redukcją zapisów, lewarowanie pomoże inwestorom kupić więcej walorów prywatyzowanej firmy niż w przypadku posługiwania się wyłącznie środkami własnymi.
Z naszej ankiety wynika, że zazwyczaj brokerzy oferują kredyty w wysokości 1000-1500% wkładu własnego klienta. Najniższy lewar ma w ofercie CDM Pekao. Firma kredytując zakup akcji PKO BP bierze pod uwagę wszystkie aktywa klienta ulokowane w grupie kapitałowej Pekao SA, czyli m.in. jednostki funduszu inwestycyjnego, depozyty, a nie tylko gotówkę wpłaconą na rachunek maklerski. Najwyższy lewar w wysokości nawet 1700% oferuje Beskidzki Dom Maklerski.
Kluczowa dla oszacowania kosztów lewarowania jest prowizja za udzielenie kredytu. Zaczyna się od 0,1% a kończy na 1%. Najniższą prowizję proponuje BM BISE, zaznacza jednak, że kolejne 0,2% klient zapłaci od faktycznie udzielonego kredytu.
Może jednak się okazać, że w wyniku redukcji zapisów klient otrzyma akcje PKO BP, na które nie będzie już potrzebny kredyt i spłaci go zaraz po rozliczeniu transakcji na giełdzie. Taka sytuacja może dotyczyć wszystkich brokerów, dlatego oprocentowanie kredytu jest sprawą wtórną (wynosi od około 7,7% do 13,5%). Poza tym część domów maklerskich będzie liczyć oprocentowanie dopiero od rozliczenia transakcji zakupu akcji, która jest zaplanowana na 8 listopada. W niektórych firmach maklerskich odsetki będą jednak liczone od dnia otrzymania kredytu lub zakończenia zapisów na akcje. W tym przypadku odsetki zapłacimy za okres około jednego tygodnia.
Jaki będzie koszt lewarowania? Maksymalny zapis w transzy inwestorów indywidualnych wynosi 25 tys. akcji. Przyjmując, że walory PKO BP będą sprzedawane po 20 zł, inwestor dysponując wkładem własnym w wysokości 50 tys. zł przy kredycie w wysokości 900% środków własnych dostanie od banku 450 tys. zł. Przy prowizji w wysokości 0,25% zapłaci 1125 zł. Jeśli redukcja zapisów na akcje PKO BP będzie bardzo duża i wyniesie np. 90%, to prowizja będzie jedynym kosztem kredytu.