Płockie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych (PPRM) jest głównym wykonawcą mostu przez Wisłę w Płocku o wartości około 175 mln zł. W 2002 roku zleciło giełdowej spółce wykonanie i montaż konstrukcji stalowych (głównej i dojazdowej). Mostostal Płock miał za to otrzymać 35,7 mln zł. W związku z rosnącymi cenami stali próbował (bezskutecznie) negocjować wysokość wynagrodzenia. Zwrócił się do sądu o zasądzenie dopłaty ponad 6 mln zł. Sprawa przedłużała się. Spór zaognił się w lipcu br., kiedy PPRM wniosło pozew wzajemny, domagając się od Mostostalu kuriozalnej kwoty ponad 190 mln zł za rzekome opóźnienia w realizacji kontraktu. W odpowiedzi w sierpniu giełdowa spółka odstąpiła od umowy, strasząc zleceniodawcę karami przekraczającymi 5 mln zł, gdyż winą za zerwanie kontraktu obarczała PPRM.
Za tydzień ugoda?
Strony wypracowały jednak porozumienie: zleceniodawca odstąpił od roszczeń, a Mostostal powrócił na plac budowy. W sądzie wciąż pozostawał jednak pozew giełdowej spółki, domagającej się dopłat do wartości kontraktu. Wszystko wskazuje na to, że i tę sprawę uda się wkrótce załatwić polubownie. - Jesteśmy gotowi pójść na ugodę. Mamy nadzieję, że uda nam się wypracować porozumienie podczas następnej rozprawy, tj. 28 października. Nikomu nie zależy na tym, aby ten spór ciągnął się przez kolejne lata - mówi Wiktor Guzek, prezes Mostostalu Płock. Jak się dowiedzieliśmy, giełdowa firma gotowa jest zmniejszyć wysokość żądanych dopłat. O ile? Prezes nie ujawnia. W zamian Mostostal oczekuje szybkiej zapłaty zredukowanego roszczenia.
Zamówienia na przyszły rok
Tegoroczne przychody płockiej firmy budowlanej mają sięgnąć 105 mln zł (przed rokiem wyniosły 87,7 mln zł). Prezes zapewnia, że pełne obłożenie portfela zamówień na ten rok i sprzyjająca pogoda gwarantują zrealizowanie prognozy. - Teraz koncentrujemy się na zapełnianiu portfela na przyszły rok. Kontraktacja sięga 20-25% zakładanej na 2005 rok sprzedaży, przy czym prowadzimy rozmowy dotyczące kilku kolejnych znaczących projektów - informuje W. Guzek.