"Teraz spółki węgierska i austriacka warte są, odpowiednio, o 43% i 52% więcej od Orlenu. Dlaczego zatem mielibyśmy rekomendować naszym akcjonariuszom fuzję w niekorzystnych dla nich warunkach - szczególnie, iż z punktu widzenia firmy bez bezpośredniego dostępu do złóż (takiej jak Orlen,) nie jest to idealny moment do fuzji z firmami, które taki dostęp do złóż ropy czy gazu mają?" - powiedział prezes PKN.
Szczegóły zostaną zawarte w nowej strategii spółki, którą zarząd planuje przedstawić na posiedzeniu rady nadzorczej w styczniu, powiedział Chalupec.
"Każdy z nas wchodzi właśnie na nowe rynki: Austriacy - do Rumunii, Węgrzy - do Chorwacji, a my - do Czech. Uwagę koncernów przykuwa zatem integracja poszczególnych części w spójną całość. Warto też dodać, że wyliczone dotąd efekty synergiczne możliwe do uzyskania z takiej konsolidacji są dość ograniczone i nie rzucają na kolana" - powiedział także prezes Orlenu.
Orlen przewiduje, że przejęcie czeskiej firmy paliwowo-chemicznej Unipetrol zostanie sfinalizowane w styczniu. Za 62,99% akcji Unipetrolu Orlen ma zapłacić ok. 480 mln USD. Kontrakt przewiduje możliwość weryfikacji ostatecznej ceny o 15% w górę lub 25% w dół, gdyby audyt wykazał, że do czasu zamknięcia transakcji wartość aktywów czeskiej firmy wzrosła lub zmalała. (ISB)
tom/qk