Reklama

Libia może być szansą dla polskich firm naftowych - MSZ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) liczy, że podczas rozpoczynającej się we wtorek wizyty premiera i przedstawicieli polskich firm paliwowych w Libii, może dojść do podpisania wstępnych porozumień dotyczących dostaw ropy naftowej, powiedział w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych. Oficjalna wizyta premiera Belki w Libii odbędzie się w dniach 4-6 stycznia. W jej programie zaplanowane jest spotkanie z pułkownikiem Muammarem Kadafim oraz premierem tego kraju Szukri Mohammadem Ghanim.

Publikacja: 03.01.2005 12:57

"Libia wróciła do czynnej polityki międzynarodowej. (...) Znaczenie gospodarcze Libii to jest ponad dwa procent rezerw ropy naftowej i 7. miejsce wśród eksporterów" - powiedział dziennikarzom Bogusław Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Wcześniej przedstawiciele Nafty Polskiej wymieniali Libię jako jeden z pierwszych krajów, gdzie Polska może się starać o pozyskanie koncesji na eksploatację pól naftowych. W składzie delegacji są przedstawiciele największych firm paliwowo-energetycznych - PKN Orlen, Nafta Polska, Rafineria Gdańska i PGNiG.

"Polska wciąż poszukuje dywersyfikacji dostaw ropy i gazu. Libia może stać się potencjalnym dostawcą dla Polski" - dodał Zaleski. Zaznaczył także, że nie jest planowane podpisanie umów na poziomie rządowym, a negocjacje będą prowadzone przez przedstawicieli firm paliwowych. "Jeżeli dojdą do porozumienia, prawdopodobnie będą parafowane wstępne umowy" - powiedział Zaleski.

Nowych źródeł Polska chce szukać wspólnie z globalnym koncernem paliwowym, który mógłby stać się partnerem kapitałowym dla PKN Orlen. Obecnie około 28 procent PKN kontroluje skarb państwa.

Libia ma roszczenia finansowe wobec Polski na kwotę około 30 milionów dolarów, a Polska wobec Libii na około 88 milionów dolarów. Wizyta premiera na rozwiązać również te kwestie.

Reklama
Reklama

Ambicją PKN jest przekształcenie się w największą firmę naftową w regionie. Koncern uważa, że by tego dokonać, musi zdobyć bezpośredni dostęp do roponośnych działek. Dziś PKN jest uzależniony od dostaw ropy rosyjskiej, która przesyłana jest do rafinerii w Płocku poprzez system rurociągów.

Polska importuje rocznie około 16 milionów ton ropy naftowej, z czego ponad 95 procent pochodzi z Rosji. Docelowo dywersyfikacja źródeł dostaw ropy naftowej powinna wynieść 15-20 procent.

((Autorzy: Kuba Kurasz i Anna Mankiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski;

[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM:

[email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama