"Na rozprawie 26 stycznia, o ile nie pojawią się żadne inne przeszkody, sąd powinien rozpoznać wniosek Elektrimu o uznanie częściowe wyroku arbitrażowego, czyli tylko w części, o którą wnioskował Elektrim SA" - powiedział ISB Łochowski.
Łochowski powiedział, że sąd jest związany granicami wniosku Elektrimu SA, dotyczącego trzech pierwszych punktów wyroku arbitrażowego, które nie zawierają zapisu o Elektrimie Telekomunikacja (ET), gdyż Elektrim nie wnosił o jego uznanie.
Według niego, wyrok sądu - nawet, jeśli po myśli Elektrimu - nie zakończy zapewne walki akcjonariuszy (Elektrim, Vivendi i Deutsche Telekom) o kontrolę nad PTC, choć warszawski Elektrim będzie chciał najprawdopodobniej wykorzystać go do wszczęcia innego postępowania - tym razem w sądzie rejestrowym.
Mogłoby ono mieć na celu zmianę struktury udziałowców PTC w sposób korzystny dla Elektrimu. Póki co, sąd zakazał w końcu grudnia 2004 dokonywania jakichkolwiek zmian w rejestrze sądowym PTC - na czas nieokreślony - na wniosek kontrolowanej przez Vivendi spółki Elektrim Telekomunikacja, która z kolei ma kontrolę nad PTC.
Wniosek Elektrimu o uznanie orzeczenia sądu arbitrażowego częściowo oznacza, że spółka chce, by sąd uznał go tylko w trzech punktach mówiących o tym, że, po pierwsze - zbycie akcji na rzecz Elektrimu Telekomunikacja (ET) przez Elektrim w 1999 roku jest bezskuteczne i udziały te pozostały własnością Elektrimu.