Reklama

Czas inwestorów?

Wartość leków sprzedawanych w Polsce może w tym roku wzrosnąć o 5-10% - prognozują eksperci. Według nich, wzrost mógłby być znacznie większy, gdyby nie polityka państwa, która uderza w producentów i dystrybutorów.

Publikacja: 28.01.2005 11:34

Ubiegły rok zakończył się przejęciem Polfy Kutno przez amerykański Ivax. W tym mają rozpocząć się przygotowania do prywatyzacji Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, inwestora branżowego chce pozyskać m.in. jeleniogórska Jelfa, do giełdowego debiutu przygotowuje się znacznie mniejszy Bioton. Zmiany właścicielskie mogą także zajść w segmencie dystrybutorów. Analitycy jednak niechętnie o tym rozmawiają, bo zapowiadane od kilku lat przejęcia jak dotąd nie dochodzą do skutku. Spółki, które wymieniano wcześniej jako potencjalnych kandydatów do przejęć - Prosper i Torfarm - twierdzą, że nie trwają takie przygotowania. Pozostałe informują o planach przejęć, ale wśród najmniejszych podmiotów na rynku. Tu także jednak kończą się możliwości. Kupno ostatnich Cefarmów z ich sieciami aptek mogą zablokować protesty aptekarzy, uważających, że w ten sposób obchodzone są zakazy koncentracji.

Słaby rok

Ubiegły rok był dla polskich dystrybutorów farmaceutycznych słaby. Ponad rynek rósł np. Prosper, ale kosztem wciąż zbyt niskiej - zdaniem firmy - marży. Dominującą pozycję utrzymała Polska Grupa Farmaceutyczna, a za nią Farmacol i ORFE. Wszystkie te firmy osiągają jednak charakterystyczną dla rynku farmaceutycznego niską marżę. Częściową winę za to ponoszą regulacje Ministerstwa Zdrowia, które o 10% obniżyło marże na leki.

Rynek farmaceutyczny wciąż jest jednym z najbardziej regulowanych przez państwo sektorów w gospodarce. To ministerstwo decyduje o cenach części najbardziej popularnych specyfików, narzuca również marże dystrybutorom. W tym roku resort zapowiada częste zmiany na liście leków refundowanych. To właśnie im większość producentów zawdzięcza wysoką sprzedaż. Lek, który na liście się nie znajdzie, jest droższy - a więc i mniej popularny. Czy jednak tylko polityka będzie miała wpływ na rynek?

Zmiany w przepisach zmusiły aptekarzy do zwiększenia zakupów w grudniu 2003 r. "Efekt grudnia" wpłynął zaś na zmniejszenie obrotów dystrybutorów w kolejnych miesiącach. - Spodziewany przez nas rozwój rynku w tym roku wynika między innymi z efektu niskiej bazy z poprzedniego okresu. Ale 5-10% to wcale nie jest tak dużo. Gdyby nie wpływ polityki regulacyjnej - wzrost mógłby być jeszcze większy - twierdzi Stefan Bogusławski, prezes firmy IMS Health Poland, badającej rynek farmaceutyczny.

Reklama
Reklama

Małe wydatki,

duże szanse

Eksperci widzą szanse w rozwoju naszego rynku. Polska jest krajem, w którym - po Litwie - wydatki na leki w przeliczeniu na głowę mieszkańca są najniższe w Europie. Polacy wydają na farmaceutyki 4-krotnie mniej, niż wynosi europejska średnia. Jednocześnie jednak średnia wysokość dopłat do leków z budżetu należy do największych. Podążając za światowymi trendami, również Polacy powinni wydawać na leki więcej.

- Polskie firmy są bardzo nowoczesne. Posiadają technologię na światowym poziomie, większość spełnianiała europejskie normy, zanim weszliśmy do Unii - twierdzi Krzysztof Kouyoumdjian, rzecznik Polfy Kutno.

Przykładem może być też jeleniogórska Jelfa. Firma ma m.in. jeden z najnowocześniejszych w Europie zakład produkcji maści. - Mogłaby zalać produktami pół kontynentu, ale nie ma co produkować. Potrzebny jej inwestor, który wniósłby własne marki - twierdzi przedstawiciel branży. W tym roku Jelfa chce tego inwestora znaleźć.

Rzecznik Polfy mówi: Małe firmy mają jednak jeden zasadniczy problem - są zbyt małe, aby samodzielnie zawojować rynek. Często nawet jeśli mają moce produkcyjne, nie mają co produkować i sprzedawać. Potrzebni są im inwestorzy. Ale szanse na to, żeby ci się szybko pojawili, są niewielkie - przynajmniej w tym roku. W przypadku Polfy Kutno starania trwały kilka lat.

Reklama
Reklama

W tym roku najprawdopodobniej nie uda się prywatyzacja PHF. Utworzony przez trzy państwowe Polfy Holding dopiero przedstawi ministrowi skarbu projekt restrukturyzacji. Po jej przeprowadzeniu firma miałaby trafić na giełdę w 2006 r. - Jeśli wszystko uda się zgodnie z planem, uważamy, że prywatyzacja w przyszłym roku jest realna - mówi Marek Jeziorski, wiceprezes Holdingu.

Insulina z Biotonu

Do giełdowego debiutu przygotowuje się też warszawski Bioton - firma produkująca ludzką insulinę. Spółka chce pieniądze z emisji przeznaczyć na rozwój badań. W tej chwili badania to najdroższa inwestycja na rynku farmaceutycznym. Dlatego większość polskich firm to producenci generyków - leków kopiujących nie chronione już patentami oryginalne preparaty.

Na polskim rynku pośrednio i bezpośrednio obecni są już wszyscy poważni producenci leków na świecie. Inaczej jest z dystrybutorami - tu królują krajowe firmy. W tym roku bardzo prawdopodobne jest, że któraś z nich zostanie przejęta przez chcącego wejść na rynek zagranicznego potentata. Budowa sieci dystrybucji od podstaw byłaby już bowiem nieopłacalna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama