Pekaes sprzedawał akcje w ofercie publicznej po 10 zł. Już na pierwszej sesji walory zostały przecenione o ponad 1%, co sprawiło, że spółka znalazła się w gronie najsłabszych zeszłorocznych debiutantów. Ponad dwa miesiące po debiucie kurs nadal znajduje się poniżej ceny emisyjnej. Wczoraj wyceniono papiery na 9,45 zł.
Szansa na wzrost?
- Jest szansa na to, aby akcje zdrożały. Niewykluczone że stanie się to już po publikacji wyników za IV kwartał 2004 r. - twierdzi Sebastian Słomka, analityk BDM PKO BP. - Spółka nie powinna mieć problemów ze zrealizowaniem prognoz. Znaczna ich część jest już w wynikach po III kwartałach. Sądzę, że jest szansa na to, by firma pozytywnie zaskoczyła inwestorów podczas publikacji raportu za IV kwartał.
Analityk podkreśla, że Pekaes musi także realizować cele emisyjne. Zarząd zapowiada już rozpoczęcie trzyletniego planu inwestycyjnego, który pochłonie około 200 mln zł. Firmy z grupy pozyskały z oferty akcji 160 mln zł. Posłużą się także środkami własnymi i być może skorzystają z kredytów. W budżecie na ten rok spółka założyła, że wykorzysta blisko 83 mln zł. W 2005 r. Pekaes rozpocznie inwestycje w infrastrukturę, m.in. magazyny. Planuje także na przełomie II i III kwartału akwizycje dwóch spółek z branży TSL (transport-spedycja-logistyka). - Na krótkiej liście kandydatów znajdują się cztery firmy - wyjaśnia Wacław Wojciechowski, wiceprezes Pekaesu. Spółka przedwczoraj zakończyła także przetarg na kupno specjalistycznego taboru z naczepami. Szeregi Pekaesu zasili 79 nowych pojazdów. W II kwartale firma zacznie także wdrażanie systemu informatycznego. Ma być gotowy do końca roku.
Umiarkowany optymizm