Ferrum ostatnio wielokrotnie informowało o nowych kontraktach. Popyt na rury produkowane przez katowicką spółkę jest duży i rośnie. Stąd zwiększające się w imponującym tempie obroty. - Plan, zgodnie z którym przychody powinny wynieść w zeszłym roku około 208 mln zł, został zrealizowany - mówi prezes Jan Waszczak. Wpływy były o ponad 70% wyższe niż w 2003 r. Ich wielkość i dynamika są rekordowe w historii przedsiębiorstwa.
Zleceń nie brakuje
Firma dostarcza rury odbiorcom z branż petrochemicznej, energetycznej, ciepłowniczej i budowlanej. W przypadku wszystkich sektorów obserwuje ożywienie popytu. - Nie tylko to decyduje o wzroście sprzedaży. Nasza strategia zakłada poszukiwanie nowych rynków zbytu, rozwój eksportu - tłumaczy J. Waszczak. Eksport ma kilkunastoprocentowy udział w obrotach. Nowe źródło zamówień to inwestycje infrastrukturalne, współfinansowane z pieniędzy Unii Europejskiej. - W tym przypadku mamy do czynienia z mniejszymi zleceniami, ale tworzą one jednak pewną masę - twierdzi prezes Waszczak.
W tym roku spółka liczy na dalszy wzrost przychodów. - Spodziewamy się, że będą znacznie wyższe niż w ubiegłym roku. Osiągnięcie 300 mln zł jest realne - twierdzi prezes.
Dwucyfrowy zysk