- Chcemy, by Bank Ochrony Środowiska dzięki wzrostowi organicznemu w ciągu 4-5 lat osiągnął 5-proc. udział w rynku - powiedział wczoraj Mats Kjaer, wiceprezes SEB odpowiedzialny za bankowość w Europie Wschodniej. Przed bankiem spore wyzwanie, bowiem teraz udział BOŚ w rynku wynosi 1,4%. - Polski rynek rośnie jednak tak szybko i ma tak duży potencjał, że nie możemy już dłużej czekać - podkreślił Mats Kjaer. Podtrzymał zamiar przejęcia przez SEB większościowego pakietu akcji BOŚ. Teraz drugim głównym akcjonariuszem polskiego banku jest Skarb Państwa, który poprzez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz fundusze wojewódzkie ma 44,69% akcji. Zapowiada się jednak, że trwający już od kilku lat pat w akcjonariacie BOŚ będzie kontynuowany. Po wielokrotnie bezskutecznie podejmowanych negocjacjach Szwedzi aktualnie nie prowadzą już rozmów z Funduszem w sprawie ewentualnego odkupienia jego walorów. Powód jest jasny. - Teraz zupełnie nie jesteśmy zainteresowani sprzedażą akcji banku - powiedziała PARKIETOWI Jolanta Czudak-Kiersz, rzecznik prasowy NFOŚiGW. - Mamy jednak nadzieję, że kiedyś do tych rozmów dojdzie - liczy Mats Kjaer i całkowicie wyklucza możliwość wyjścia z inwestycji w BOŚ.
Zniecierpliwieni Szwedzi, którzy Polskę traktują jako jeden z priorytetowych rynków, nie rezygnują z BOŚ, ale będą poszukiwać innych możliwości zwiększenia obecności w naszym kraju. W grę wchodzi przejęcie średniej wielkości banku uniwersalnego. Wiceprezes SEB zapowiedział również, że firma jest zainteresowana akwizycjami na rynku ubezpieczeń na życie, funduszy inwestycyjnych i leasingu.
SEB ma w Polsce oprócz BOŚ także własne towarzystwo funduszy inwestycyjnych SEB TFI z udziałem rynkowym na poziomie 5%.
W 2004 roku grupa BOŚ miała 37,21 mln zł zysku w porównaniu z 22,89 mln zł w 2003 r. przy przychodach odsetkowych odpowiednio 356,61 mln zł wobec 301,41 mln zł.
ISB, PAP