W ubiegłym roku przychody Torfarmu wzrosły o 19% w stosunku do 2003 r. - do 1,3 mld zł. Spółce zabrakło 24 mln zł do wykonania planu. Z naddatkiem wypełniła natomiast prognozę zysku netto - wyniósł 10 mln zł (zakładano 9,3 mln zł), gdy rok wcześniej 7,4 mln zł. Zarząd firmy zapowiedział, że będzie rekomendował wypłatę dywidendy z zysku za 2004 r. w wysokości 1 zł na akcję.
W ubiegłym roku spadł zysk operacyjny Torfarmu - firma zamiast planowanych 9,5 mln zł zarobiła 7,4 mln zł. - To rezultat przesunięcia części przychodów z poziomu operacyjnego na finansowy. Związane to jest ze skracaniem terminów płatności kontrahentom poprzez udzielanie na ten cel pożyczek finansowych. Spodziewaliśmy się, że rynek już nasycił się tego rodzaju usługą, jednak okazało się, że nadal są aptekarze chętni do korzystania z pożyczek - twierdzi Piotr Sucharski, dyrektor finansowy Torfarmu. W 2004 r. spółka udzieliła ok. 20 mln zł pożyczek finansowych, notując 2 mln zł przychodów z odsetek.
Na koniec zeszłego roku Torfarm, z 9,4-proc. udziałem w rynku, był trzecim co do wielkości dystrybutorem farmaceutyków do aptek w Polsce. - Pod względem udziałów w całym rynku znajdujemy się na czwartym, być może nawet piątym miejscu. My jednak nie bierzemy pod uwagę sprzedaży poza aptekami. Uważamy rynek apteczny za bardziej rozwojowy i bezpieczny - twierdzi Kazimierz Herba, prezes spółki.
W przyszłym roku spółka chce osiągnąć wzrost przychodów o 20% (przy 5-proc. wzroście rynku) - do ponad 1,5 mld zł. Ma to umożliwić m.in. rozwój programu zarządzania powierzchnią reklamową, który spółka zaoferowała niezależnym aptekom. Torfarm w ramach programu koordynuje reklamy wybranych leków w aptekach, dając im możliwość skorzystania z bonusów producentów farmaceutycznych. W ubiegłym roku firma zainwestowała w ten system 7,9 mln zł.
Prognozę zysków spółka zamierza opublikować po I kwartale tego roku. Jednak - jak zapewniają jej przedstawiciele - rentowność netto ze sprzedaży ma wynieść co najmniej 0,75%. Firma już zapowiedziała, że nie zamierza zwiększać rentowności, ani udziałów w rynku przez budowę sieci własnych aptek lub akwizycje. Sama też nie zamierza zostać przejęta. - Gdyby dziś pojawiła się oferta zakupu spółki za cenę odpowiadającą jej wartości za 5 lat - rozważyłbym taką możliwość. Uważam jednak, że nie jest dobrym pomysłem teraz wychodzić z tej inwestycji, bo przed Torfarmem są duże możliwości wzrostu - stwierdził prezes, jednocześnie większościowy akcjonariusz spółki.