Reklama

Operatorzy alternatywni widzą małe szanse na wykorzystanie 'pętli lokalnej' - analiza

Warszawa, 04.03.2005 (ISB) - Ramowa oferta w zakresie dostępu pełnego i współdzielonego do lokalnej pętli abonenckiej przedstawiona w środę przez Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP), nie przyczyni się do wzrostu konkurencji w tym segmencie, uważają alternatywni operatorzy telekomunikacyjni.

Publikacja: 04.03.2005 14:33

Uwolnienie tzw. pętli lokalnej oznacza, że alternatywni operatorzy telekomunikacyjni otrzymali podstawy do ewentualnego przejęcia obsługi abonenta Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA) w danej strefie numeracyjnej. Problem polega na tym, że koszt dostępu do danego użytkownika może nie znaleźć swojego uzasadnienia ekonomicznego.

"Najwięcej zastrzeżeń mamy do zaproponowanych cen, które należą do najwyższych w Europie. Prezes URTiP przyjął bowiem za punkt odniesienia ceny z krajów o najwyższych cenach za uwolnienie pętli lokalnej, a całe wyliczenia poddano dodatkowej manipulacji, przeliczając ceny z euro na złote po kursie 4,42 zł, czyli zupełnie nie przystającej do aktualnych warunków" - powiedział agencji ISB rzecznik prasowy Tele 2 Polska Karol Wieczorek.

Według niego, w takiej sytuacji ceny za uwolnienie łącza oraz miesięczne opłaty abonamentowe są w Polsce od 40% do 120% wyższe niż w krajach starej Unii Europejskiej o najbardziej porównywalnym z Polską potencjale ekonomicznym (m.in. Hiszpania, Portugalia, Grecja).

"Podejmując decyzję, prezes URTiP nie wziął również pod uwagę siły nabywczej pieniądza, która w Polsce jest nieporównanie mniejsza niż w wyżej wymienionych krajach" - dodał Wieczorek.

Większość operatorów wciąż jeszcze analizuje propozycje regulatora w kwestii uwolnienia pętli lokalnych.

Reklama
Reklama

"My również w tej chwili zastanawiamy się nad propozycjami URTiP. Szczególnie dogłębnie chcemy przeanalizować zapisy dotyczące kwestii finansowych" - powiedział agencji ISB prezes Energis Polska Jarosław Mikos.

Z kolei mniejsi operatorzy na razie odmawiają oficjalnego komentarza w tej sprawie. Nieoficjalnie przyznają, że boją się pogorszenia swojej pozycji w negocjacjach z uwalniającą "pętle" Telekomunikacją Polską SA (TP SA).

Alternatywni operatorzy są w większości przekonani, że oferta ramowa URTiP-u, przede wszystkim ma na celu ugruntowanie monopolu TP SA.

Według nich, oferta, którą przedstawił URTiP jako własne opracowanie, nieznacznie tylko różni się od propozycji TP SA, które prezes URTiP dwukrotnie odrzucał, uznając je za nierynkowe i niekonkurencyjne.

Mniejsi operatorzy alternatywni obawiają się, że dodatkowe opłaty, jak i obciążenia, spowodują, że nie będzie ich stać na przeprowadzenie odpowiednich inwestycji i przejąć choćby część abonentów TP SA pod swoje "skrzydła."

Z kolei TP SA zakłada, że w wyniku uwolnienia pętli lokalnych przychody z tych połączeń spadną w tym roku o około 20%.

Reklama
Reklama

Na koniec 2004 roku największy narodowy operator miał 99,7% udziałów w rynku połączeń lokalnych (wobec 100,0% na koniec września), 80,0% w rynku połączeń międzystrefowych (wobec 78,6%), 70,2% w rynku połączeń międzynarodowych (wobec 72,1%), a w rynku połączeń "fixed-to-mobile" (F2M) - 76,6% (wobec 77,9%).

W 2004 roku przychody grupy TP SA wzrosły - według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości (MSR) - do 18.564 mln zł wobec 18.287 mln zł rok wcześniej. Zysk netto wyniósł 2240 mln zł zysku netto w 2004 roku wobec 724 mln zł zysku rok wcześniej. (ISB)

Marek Knitter

mik/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama