Uwolnienie tzw. pętli lokalnej oznacza, że alternatywni operatorzy telekomunikacyjni otrzymali podstawy do ewentualnego przejęcia obsługi abonenta Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA) w danej strefie numeracyjnej. Problem polega na tym, że koszt dostępu do danego użytkownika może nie znaleźć swojego uzasadnienia ekonomicznego.
"Najwięcej zastrzeżeń mamy do zaproponowanych cen, które należą do najwyższych w Europie. Prezes URTiP przyjął bowiem za punkt odniesienia ceny z krajów o najwyższych cenach za uwolnienie pętli lokalnej, a całe wyliczenia poddano dodatkowej manipulacji, przeliczając ceny z euro na złote po kursie 4,42 zł, czyli zupełnie nie przystającej do aktualnych warunków" - powiedział agencji ISB rzecznik prasowy Tele 2 Polska Karol Wieczorek.
Według niego, w takiej sytuacji ceny za uwolnienie łącza oraz miesięczne opłaty abonamentowe są w Polsce od 40% do 120% wyższe niż w krajach starej Unii Europejskiej o najbardziej porównywalnym z Polską potencjale ekonomicznym (m.in. Hiszpania, Portugalia, Grecja).
"Podejmując decyzję, prezes URTiP nie wziął również pod uwagę siły nabywczej pieniądza, która w Polsce jest nieporównanie mniejsza niż w wyżej wymienionych krajach" - dodał Wieczorek.
Większość operatorów wciąż jeszcze analizuje propozycje regulatora w kwestii uwolnienia pętli lokalnych.