Krzysztof Żyndul na wczorajszych targach Prochemia (Warszawa, Torwar) mówił, że polski sektor naftowy jest interesujący dla wielkich graczy. Zarząd Nafty Polskiej wysłuchał niedawno planów związanych z polskim rynkiem, które zaprezentowali przedstawiciele amerykańskiego koncernu ConocoPhillips, znanego w Polsce z sieci stacji JET. - Rozmawialiśmy też z Shellem. Mamy prośby od kolejnych spółek o zasięgu światowym o spotkania - stwierdził K. Żyndul.

Z przyczyn politycznych inwestowanie w polski sektor paliwowy może być jednak bardzo trudne. - Ja nie patrzę na kalendarz polityczny. Powrót do prywatyzacji Orlenu będzie możliwy, ale tylko wtedy, gdy zostaną przedłożone analizy potwierdzające, że pozyskanie danego inwestora byłoby najlepszym krokiem w rozwoju płockiej spółki. Np. jeżeli ConocoPhilips, które już teraz współpracuje z Orlenem, będzie mieć pomysły na rozszerzenie współpracy, to możemy wtedy myśleć o amerykańskiej spółce jako inwestorze dla płockiego koncernu - zadeklarował K. Żyndul.

Prezes Nafty Polskiej powiedział wczoraj, że prywatyzacja Grupy Lotos, drugiej pod względem wielkości firmy paliwowej w kraju, może nastąpić wcześniej, niż jeszcze niedawno zapowiadano. Zamiast jesieni, Lotos może przeprowadzić emisję akcji jeszcze w czerwcu tego roku. W ubiegłym tygodniu Nafta Polska złożyła wniosek do rządu o zgodę na sprzedaż walorów Grupy Lotos na giełdzie. Po ofercie Skarb Państwa ma zachować kontrolny pakiet papierów firmy. Rząd powinien rozpatrzyć wniosek do połowy marca, a Komisja Papierów Wartościowych i Giełd w kwietniu przyjrzy się prospektowi emisyjnemu Lotosu. Po sprzedaży nowych akcji gdańskiej spółki i części "państwowego" pakietu, spółka może być prywatyzowana dalej. K. Żyndul powiedział, że na tym etapie możliwe będzie pozyskanie inwestora branżowego.

Nafta Polska zajmuje się nie tylko prywatyzacją sektora paliwowego, ale również chemicznego. Spółka prowadzi prace nad przygotowaniem memorandów informacyjnych dla inwestorów zainteresowanych przejęciem Zakładów Azotowych w Tarnowie, Kędzierzynie i bydgoskiego Zachemu. Sprzedaż tych spółek powinna się zakończyć jesienią tego roku. - W dużym stopniu termin prywatyzacji tych zakładów będzie zależny od tempa rozmów z inwestorami - powiedział K. Żyndul. Obecny na targach Prochemia Janusz Wiśniewski, wiceprezes Orlenu, podtrzymał zainteresowanie koncernu przejęciem firm z Tarnowa i Kędzierzyna.