Przedstawiciele spółki poinformowali, że zależy im na szybkim powiększaniu udziałów w rynku. - Chcielibyśmy stać się w tym roku jeśli nie liderem, to współliderem na rynku insuliny rekombinowanej w Polsce - stwierdził prezes Adam Wilczęga. Według Ryszarda Krauzego, przewodniczącego rady nadzorczej i pośrednio największego udziałowca firmy, Bioton może wkrótce stać się siłą napędową grupy Prokomu. - W ciągu 2-3 lat chcielibyśmy zdobyć 5% globalnego rynku insuliny, ocenianego dziś na 5 mld USD. Podobne przychody miałyby nam przynieść łącznie nasze dwa nowe produkty - stwierdził R. Krauze. Razem spółka miałaby ze sprzedaży ludzkiej insuliny, interferonu i nowej szczepionki przeciw żółtaczce osiągnąć przychody przekraczające 1,5 mld zł. Jak ma się to przełożyć na zyski? - Trudno powiedzieć. To zależy od wielu czynników. Ta działalność uważana jest za bardzo zyskowną, ale również - kosztowną. Dość powiedzieć, że koszt wprowadzenia nowego produktu ocenia się na 500-700 mln USD - stwierdził R. Krauze. Prognozy Biotonu na ten rok zakładają wzrost zysku netto z 6 do 28 mln zł przy przychodach planowanych na 154 mln zł (129 mln zł w 2004 r.).
Bioton kończy właśnie operację przejęcia 24% singapurskiej spółki SciGen, która ma pomóc w sprzedaży polskich produktów na azjatyckich rynkach. Według A. Wilczęgi, transakcja zostanie sfinalizowana do końca marca. Bioton jest już w trakcie rejestracji swoich produktów w Chinach. Sprzedaż chce rozpocząć najpóźniej do 2007 r. Pod koniec ubiegłego roku firma weszła na rynek indyjski i wietnamski. Rozpoczyna również sprzedaż swojej insuliny w Ameryce Południowej.
Firma nie wyklucza, że pieniądze na kolejne inwestycje zdobędzie dzięki następnym emisjom akcji. Prawdopodobnie nie dojdzie jednak do nich w tym roku. R. Krauze zapowiedział, że jeśli sprawdzą się prognozy Bioton mógłby wejść na giełdę w Londynie i na Nasdaq. W najbliższych miesiącach Prokom nie planuje wyjścia z przedsiębiorstwa (dziś ma 45,5% akcji). - Budowaniu tej spółki poświęciliśmy 8 lat. I nie zamierzamy szybko z niej się wycofywać - zapowiedział R. Krauze.