W 2004 r. Optimus znalazł nabywców na 60 tys. komputerów (wzrost o 20% w porównaniu z 2003 r.), 1,1 tys. serwerów (skok o 40%) i 2,1 tys. notebooków (220% więcej). Obroty spółki zamknęły się kwotą 215 mln zł, zysk ze sprzedaży wyniósł nieco ponad 2 mln zł, a zysk netto 7,8 mln zł. Taki wynik był możliwy m.in. dzięki rozwiązaniu części rezerw.
Rok wzrostu
Bieżący rok, jak zapewniali na piątkowej konferencji przedstawiciele zarządu Optimusa, ma być dla firmy wyraźnie lepszy. - Oczekujemy wzrostu przychodów i tego ostatniego. W przypadku tego ostatniego spodziewamy się dynamiki kilkunastoprocentowej, a w przypadku przychodów - kilkudziesięcioprocentowej - mówiła Małgorzata Walczak, wiceprezes zarządu, kierująca czasowo firmą po czwartkowej dymisji prezesa Bogdana Wiśniewskiego. Nie chciała ujawnić dokładnych kwot. Bardziej bezpośredni był Zbigniew Jakubas, przewodniczący rady nadzorczej Optimusa i największy akcjonariusz spółki. - Próg minimum to 250 mln zł. Liczę jednak, że sprzedaż będzie jeszcze większa - oznajmił.
Producent komputerów chce w tym roku sprzedać o 30% więcej pecetów, o 40% więcej serwerów, a w urządzeniach przenośnych (m.in. notebooki) liczy na zagarnięcie 3% rynku. Obecnie ma
0,8-0,9-proc. udział.