Czy wejście czwartego gracza może spowodować odpływ pracowników z Ery, Plusa czy Idei?
Tak się może stać. Nie tylko zresztą te firmy mogą być zagrożone, ale cała branża ICT (Information and Communication TechnologCzy obserwuje Pan już jakieś ruchy?
O to, czy jest popyt i podaż, należałoby zapytać głównie head hunterów.
Centertel obwieścił, że wprowadzi na rynek markę Orange. Jak Pan to ocenia? Czy PTC i Polkomtel zrobią podobnie?
Każdy rynek jest inny. Na podstawie dostępnych informacji uważam, że Centertel postępuje bardzo ostrożnie, nie mówiąc jednoznacznie, czy zniknie logo Idea. Wprowadzenie nowej marki to bardzo kosztowny zabieg. Sama nowa marka, bez finansowego wspomagania, nie spowoduje wzrostu liczby klientów. Będą za nią musiały pójść szalenie atrakcyjne oferty.
Wracając do konfliktu udziałowców PTC - sądzi Pan, że Vivendi i Deutsche Telekom mogą się porozumieć?
Zawsze zakładałem istnienie w biznesie dobrej woli. Rozsądek nakazywałby zawarcie porozumienia. Myślę, że to prędzej czy później nastąpi. Nikogo przecież nie stać na destrukcyjne działania. Żyjemy w świecie niedoskonałym, w którym biznes zależy od otoczenia prawnego. Jednak zasady prawne powinny obowiązywać wszystkich.
Wróciłby Pan wówczas do spółki?
Nigdy nie mów nigdy. Nigdy nie mów zawsze.
Może PTC złożył już Panu ofertę?
PTC - nie.
Dziękuję za rozmowę.
Z czego wynika
dyskomfort szefa Ery
Trwa spór udziałowców Polskiej Telefonii Cyfrowej. Elektrim Telekomunikacja, spółka kontrolowana przez francuski koncern Vivendi Universal, Deutsche Telekom i Elektrim spierają się o to, kto posiada 48-proc. pakiet udziałów PTC. Wszystko z powodu "salomonowego" wyroku Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu, który zdecydował, że Elektrim jest i zawsze był właścicielem 48% udziałów PTC, podczas gdy funkcjonowało przekonanie, że w 2001 r. Elektrim przeniósł swoje udziały na Elektrim Telekomunikacja. W takim przekonaniu żyli również Francuzi, którzy przeznaczyli na inwestycje w ET blisko 2 mld euro. ET dąży do podważenia wyroku z Wiednia.
Na mocy wyroku z Wiednia, Elektrim i DT zmieniły radę nadzorczą PTC i zarząd spółki oraz doprowadziły do zmiany wpisu w strukturze udziałów operatora w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Teraz - według KRS - to Elektrim, a nie ET, ma 48% udziałów PTC. KRS nie jest zgodny z księgą udziałów, która powinna być dla niego pierwowzorem. Dlatego funkcjonują dwie rady nadzorcze i dwa zarządy. Na czele "nowego" powołanego przez Elektrim stoi Tadeusz Kubiak. "Stary" nie ma szefa, bo kilka tygodni temu Bogusław Kułakowski złożył rezygnację.