Nowy system będzie dotyczyć wyłącznie premii. Ta ma zależeć od kilku czynników. M.in. od zysku operacyjnego i poziomu kosztów. - Nowy system zawiera też tzw. czynnik solidarnościowy, którego realizacja jest celem stawianym całej kadrze, włączając w to zarząd. Jest nim zakładany w planie finansowym poziom SVA, czyli wynik ekonomiczny nie uwzględniający zmieniającej się koniunktury - mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu. Dodaje, że wprowadzenie nowego systemu motywacyjnego nie wiąże się z podwyżką wynagrodzeń członków zarządu. Podobnego zdania jest Jacek Bartkiewicz, przewodniczący rady nadzorczej Orlenu. - Dodatki ruchome do podstawowego wynagrodzenia już funkcjonują w kontraktach menedżerskich zarządu. Nowy system ma je jedynie doprecyzować - mówi. Przewodniczący dodaje, że premie dla członków zarządu będą uzależnione od trochę innych czynników, ponieważ każda osoba ma do zrealizowania trochę inne cele. Jego zdaniem, zarząd w prawidłowy sposób realizuje strategię, którą na początku bieżącego roku przedstawił akcjonariuszom. Zarobki w Orlenie należą do najwyższych wśród spółek giełdowych. Zarząd w 2004 r. otrzymał 45 mln zł (weszły w to odprawy dla odchodzących członków zarządu).

Dzisiejsza rada ma się również zająć przygotowaniami do walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Odbędzie się w czerwcu. Walne, oprócz zatwierdzenia sprawozdań finansowych za 2004 r., uzupełni też skład rady nadzorczej. Do obsadzenia jest wakat po Krzysztofie Lisie, zmarłym tragicznie kilka miesięcy temu.