Reklama

Elektrim nie zgadza się z interpretacją wyroku sądu przez Elektrim Telekomunikacja

Elektrim SA nie zgadza się z interpretacją wyroku sądu apelacyjnego, podaną w czwartek przez Elektrim Telekomunikacja (ET) i uważa, że jest to kolejny przykład próby wprowadzenia w błąd opinii publicznej, wynika z komunikatu spółki. Zdaniem Elektrimu, sąd apelacyjny oddalił bowiem zażalenie ET w sprawie dopuszczenia tej spółki do postępowania o uznanie wyroku Trybunału Arbitrażowego w sprawie sporu o własność 48% udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) z listopada 2004 roku w charakterze strony.

Publikacja: 13.05.2005 10:14

Elektrim uważa również, że sąd odrzucił też zażalenie ET w sprawie dopuszczenia do powyższego postępowania w "charakterze interwenienta głównego, natomiast dopuścił ET do postępowania w charakterze interwenienta ubocznego".

Elektrim podał w komunikacie, że Sąd Apelacyjny nie uchylił postępowania sądu pierwszej instancji o uznaniu wyroku Trybunału Arbitrażowego z listopada 2004 roku za skuteczne na terenie Polski, wobec czego postanowienie to nadal obowiązuje.

"Wobec powyższych faktów komunikat prasowy ET stwierdza nieprawdę i jest kolejnym przykładem próby wprowadzenia w błąd opinii publicznej przez pomijanie niewygodnych dla ET oraz jednostronnie interpretowanych faktów" - napisał Elektrim w komunikacie.

"Rozpowszechnianie nierzetelnych komunikatów i tendencyjnych opinii może stanowić próbę wywarcia niedozwolonego wpływu na stanowisko sądów w innych postępowaniach" - czytamy dalej.

Elektrim napisał również, że "wbrew nieprawdziwym twierdzeniom przedstawicieli ET wyrok Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu jest prawomocny i ostateczny, a wpisy w KRS są w pełni zgodne z prawem, a ET nie jest właścicielem 48% udziałów w PTC. Ich właścicielem był i pozostaje Elektrim".

Reklama
Reklama

W czwartek ET poinformował, że Sąd Apelacyjny uznał, iż Elektrim Telekomunikacja, spółka kontrolowana przez francuski koncern Vivendi Universal, ma prawo do udziału w postępowaniu o uznanie wyroku wiedeńskiego Sądu Arbitrażowego w sprawie sporu o własność 48% udziałów w PTC.

Według ET, środowe orzeczenie Sądu Apelacyjnego oznacza konieczność ponownego rozpatrzenia sprawy i rozpoczyna proces przywracania stanu dotyczącego własności 48% udziałów PTC zgodnego z prawem.

Cytowany w komunikacie prezes ET Philippe Houdouin uważa, że - wbrew temu, co twierdzi Deutsche Telekom (DT) - orzeczenie wiedeńskiego Sądu Arbitrażowego nie jest ostateczne i prawomocnie wykonalne na terenie Polski, zaś zmiany dokonane w KRS są niezgodne z prawem, a ET pozostaje właścicielem 48% udziałów w PTC.

W wyniku zmian w KRS przeprowadzonych przez Elektrim i DT w pierwszym kwartale tego roku, spółka Elektrim Telekomunikacja została wykreślona jako 48-proc. udziałowiec PTC, zaś Elektrim i DT doprowadziły do wpisania na jej miejsce Elektrimu SA.

W ubiegłym tygodniu ET zażądał od Elektrimu SA 11,76 mld zł z tytułu strat poniesionych przez ET w wyniku działań Elektrimu związanych z arbitrażem co do własności udziałów PTC.

Francuski Vivendi zainwestował w Polsce 1,8 mld euro w 1999 roku sądząc, że nabywa od Elektrimu kontrolę nad PTC dzięki wniesieniu do Elektrimu Telekomunikacja 48% udziałów operatora sieci Era i Heyah. Zakwestionował to jednak w sądzie arbitrażowym w Wiedniu inny udziałowiec PTC - Deutsche Telekom (49%).

Reklama
Reklama

Elektrim otrzymał też ostatnio pozew arbitrażowy złożony przez T-Mobile Deutschland GmbH (DT), w którym niemiecka firma domaga się m.in. wydania orzeczenia o ważności opcji kupna udziałów w PTC oraz nakazania Elektrimowi SA poniesienia kosztów postępowania arbitrażowego i zwrotu kosztów obsługi prawnej DT.

Obecnie międzynarodowe i polskie sądy rozpatrują liczne pozwy, jakie Vivendi złożyła przeciw Elektrimowi SA i DT, i odwrotnie. (ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama