- Rok 2004 był dla branży produkującej i handlującej stalą nienormalny. Ceny niektórych wyrobów skoczyły nawet o 300%. W tym roku nastąpił powrót do normalności. Stal potaniała, a w ślad za tym spadły nasze przychody i zyski. Sądzę, że mimo dekoniunktury firma poradziła sobie co najmniej dobrze - ocenił Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu. Przychody dystrybutora stali w pierwszych trzech miesiącach br. wyniosły 120,7 mln zł, wobec 189 mln zł rok wcześniej. W marcu 2005 r. ceny wyrobów stalowych, którymi handluje Stalprofil (profile, pręty, blachy), były od 10% do 31% niższe od najwyższych stawek z 2004 r.
Stal będzie drożeć
- W dłuższej perspektywie należy się spodziewać, że ceny stali będą rosły - dodał prezes Bern-hard. World Steel Dynamic, firma specjalizująca się w prognozach dotyczących rynku tego surowca, przewiduje, że już od przyszłego roku światowe zużycie stali będzie się zwiększać. W ciągu 15 lat ma wzrosnąć o 40%, do 1,4 mld ton. Głównym konsumentem surowca pozostaną Chiny.
Giełdowa spółka nie zdecydowała się jeszcze na podanie prognoz na ten rok. Pierwotnie miała je opublikować na początku maja. - Rynek jest jeszcze zbyt nieustabilizowany. Nie chcemy podawać prognoz po to, by je później korygować. W ciągu miesiąca postaramy się jednak przekazać konkretne plany finansowe na ten rok - stwierdził prezes Stalprofilu.
Teraz przetwórstwo