Jakie ryzyko towarzyszy zakupowi akcji Grupy Lotos?
Gdybym powiedział, że w ogóle nie ma ryzyka, pewnie bym skłamał. Jednak jeśli program zarządu będzie dalej realizowany, biorę odpowiedzialność za to, że inwestorzy kupujący akcje Lotosu praktycznie nie ponoszą ryzyka. Oprócz, oczywiście, rynkowego, wahań cen ropy, walut itp. Dziś warunki zewnętrzne bardzo nam sprzyjają. Branża paliwowa korzysta na wysokiej cenie ropy i już raczej nikt nie spodziewa się, że cena baryłki surowca spadnie do poziomu np. sprzed dwóch lat. Ona się stabilizuje na wysokim poziomie i niewykluczone że jeszcze wzrośnie.
W prospekcie emisyjnym przedstawiliśmy bardzo ambitny program inwestycyjny. Chcemy na rozwój spółki przeznaczyć 5,3 mld zł w ciągu najbliższych czterech lat. Inwestorzy mogą się obawiać, czy realizacja planu w tak długim okresie przebiegnie zgodnie z założonym planem, czy zarząd będzie umiał w odpowiedni sposób reagować na zmieniające się warunki.
5,3 mld zł na inwestycje w 4 lata to sporo jak na Lotos. Czy spółka to udźwignie?
W 35-40% będziemy ten program finansować z własnych środków. Reszta będzie pochodzić z kredytów bankowych. Taki sposób finansowania jest bardzo bezpieczny.