- Gdy Śnieżka wchodziła na giełdę, informowaliśmy, że akcjonariusze będą co roku otrzymywać 25% wypracowanych przez spółkę zysków - mówi Witold Waśko, wiceprezes odpowiedzialny za finanse. Zysk spółki matki w 2004 r. wyniósł 24 mln zł, co oznacza, że do akcjonariuszy trafi ok. 6 mln zł. Firma wypłaci dodatkowo 2% zysku netto czterem akcjonariuszom - założycielom. Są to: Kazimierz Mikrut, Stanisław Mikrut, Jerzy Pater i Stanisław Cymbor. W 1998 r. zapisano w statucie, że założyciele będą otrzymywać przez kolejne 20 lat 2% zysku netto rocznie. Do tej pory są największymi udziałowcami przedsiębiorstwa. Kontrolują ok. 70% kapitału. Zobowiązali się nie sprzedawać akcji przez 5 lat oraz oświadczyli, że będą głosować wspólnie na WZA.
Najbliższe walne zgromadzenie zajmie się zmianami w regulaminie zarządu, rady nadzorczej i WZA. - Będą polegać na uszczegółowieniu zasad dobrych praktyk, które zgodnie z zaleceniem GPW będą dyskutowane przez akcjonariuszy - mówi W. Waśko. Chodzi np. o wprowadzenie obowiązku uczestniczenia w WZA członków zarządu i rady nadzorczej, którzy mają odpowiadać na pytania udziałowców. Wiadomo, że walne zgromadzenie nie przyjmie zasady, zgodnie z którą większość w radzie nadzorczej powinni mieć niezależni członkowie. - Większość kapitału jest w posiadaniu dużych akcjonariuszy i oni chcą mieć kontrolę nad spółką - tłumaczy W. Waśko.
Na WZA przedstawione zostaną plany spółki. - Chcemy umocnić naszą markę. Planujemy zwiększenie sprzedaży za granicą, głównie w Rosji, Czechach, na Słowacji, Węgrzech i Ukrainie - twierdzi W. Waśko. Śnieżka ma już dwa zakłady na Ukrainie, które pracują pełną parą. Od niedawna jest też właścicielem firmy na Białorusi, która wytwarza szpachle i farby emulsyjne. Teraz spółka matka sprzedaje 15% produkcji za granicę. Na bieżący rok firma prognozuje 400 mln zł przychodów ze sprzedaży i 40 mln zł zysku operacyjnego.