Giełdowa spółka po raz drugi w ciągu kilku ostatnich miesięcy chce sięgnąć do kieszeni inwestorów. W grudniu ub.r. planowała sprzedać 1 mln akcji. Ostatecznie oferta została zmniejszona do 555 tys. walorów. Nabywca - Prokom - zapłacił po 37,5 zł za każdy papier.
Teraz Comp wycenia się znacznie drożej. Przedział cenowy akcji został wyznaczony na 54-62 zł. Wczoraj za papiery firmy na parkiecie płacono 57,9 zł. Warto jednak zwrócić uwagę, że taki poziom wyceny akcje osiągnęły dopiero w ostatnich dniach. Wcześniej, od styczniowego debiutu aż do połowy maja, kurs Compu przekraczał niewiele 40 zł.
Tańsi niż konkurenci
- Zdecydowaliśmy się wyznaczyć przedział cenowy na bazie analizy porównawczej z innymi spółkami IT, które wyceniane są dużo drożej od nas - tłumaczył na wczorajszej konferencji prasowej Jacek Papaj, prezes i główny akcjonariusz Compu. Obecnie kontroluje 56% kapitału. Po emisji (jeśli sprzedadzą się wszystkie akcje) jego udział spadnie do 47%. Prokom będzie miał 20% akcji. Free-float sięgnie 33%.
Ze sprzedaży akcji na konto spółki wpłynie 24-27 mln zł. Comp chce je wydać w większości na przejęcia. Nie wiadomo, jakie firmy chce kupić. Mają to być podmioty niszowe, specjalizujące się, tak jak Comp, w usługach z zakresu bezpieczeństwa informatycznego. Taki sam cel miała grudniowa emisja. Jak dotąd, giełdowej spółce nie udało się jeszcze sfinalizować żadnej akwizycji. - Spodziewam się, że szczegóły dwóch transakcji będziemy mogli podać jeszcze przed ofertą - stwierdził J. Papaj.