Reklama

Akcje tracą na wartości

Spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego zapowiada coraz niższe zyski spółek przemysłu ciężkiego. Przedsmak pogorszenia widać było już w wynikach za pierwsze trzy miesiące. Na wykresie indeksu branżowego trwa najdłuższy od początku hossy (kwiecień 2003) trend spadkowy.

Publikacja: 16.06.2005 08:31

W październiku 2004 r. indeks Przemysł Ciężki zanotował 3759 pkt - najwyższe zamknięcie sesji w historii. Od tamtej pory wartość wskaźnika spadła o 19%. Trend malejący trwa już 8 miesięcy, tymczasem w trakcie hossy nie zdarzyło się, żebyśmy czekali dłużej niż dwa miesięce na nowe maksimum. Teraz zanosi się na to, że trochę poczekamy.

Regularny trend spadkowy

Trend spadkowy widoczny na wykresie indeksu branżowego jest dość regularny, ale na razie niezbyt mocny. Kolejne korekty spadków są dość głębokie. Trwające właśnie odreagowanie zabrało ponad połowę wcześniejszego spadku. Wykres już zawrócił na południe, ale ponieważ zwyżka nie sięgnęła głównej spadkowej linii trendu, nie wykluczyłbym jeszcze jednej próby wzrostu. Opór znajduje się na 3350 pkt.

Otwarte pozostaje pytanie, jak umiejscowić spadek w odniesieniu do całej hossy. Z dużą pewnością można stwierdzić, że mamy do czynienia z korektą całego wzrostu. Zatem wartość indeksu branżowego powinna spaść w okolice 2,6 tys. punktów, gdzie znajduje się 38-proc. zniesienie trwajacej półtora roku hossy. Trudno natomiast wyobrazić sobie zatrzymanie zniżki już teraz. Zwróciłbym tutaj uwagę zarówno na czynniki wynikające z analizy technicznej, jak i fundamentalnej. Na wykresach trzech dużych spółek zbudowane zostały rozległe formacje kończące długoterminowe trendy wzrostowe. W przypadku Impexmetalu i Kęt trwa już realizacja spadków, natomiast wykres KGHM wciąż znajduje się przed wybiciem. "Technikę" wspierają "fundamenty". Spółce nie sprzyja osłabienie na rynku metali (choć akurat notowania miedzi wciąż ocierają się o rekordowe 3314 USD za tonę). Analitycy zgodnie prognozują spadek zysków w 2005 i 2006 r. Niektórzy uważają nawet, że także w 2007 r. wyniki znajdować się będą w trendzie spadkowym. DI BRE Banku szacuje, że za 2 lata spółka zarobi ledwie 208 mln zł, według specjalistów BM BPH będzie to 320 mln zł. To wskazuje, że wybicie z budowanej formacji nastąpi dołem. Trudno sobie wyobrazić, żeby notowania w branży poruszały się w innym kierunku niż kurs akcji największej spółki.

Produkcja na minusie

Reklama
Reklama

Spółki z tego sektora zaliczane są do cyklicznych, to znaczy takich, których wyniki finansowe w dużym stopniu zależą od tempa rozwoju gospodarczego. Jednym z najważniejszych dla branży wskaźników makroekonomicznych (szczególnie dla firm, które większość produktów sprzedają w kraju) jest dynamika produkcji przemysłowej. Ostatnie dane publikowane przez GUS pochodzą z marca 2005 r. (kolejne będą już jutro) i są dla spółek niekorzystne. Z drugiej strony, zapowiadają zbliżającą się poprawę. W ujęciu rocznym produkcja przemysłowa spadła o 2%. Wartość wskaźnika nigdy nie była niższa niż -4,4% (grudzień 2001). To sugeruje, że cykl spadkowy produkcji przemysłowej powoli dobiega końca. Przy czym okres przejściowy, nim dynamika produkcji przemysłowej zacznie rosnąć, może potrwać dość długo. Na przełomie 2001 i 2002 roku stagnacja trwała aż 12 miesięcy, nim rozpoczął się trend, który doprowadził wzrost produkcji do 30% w kwietniu 2004 r.

Czekając na wyniki finansowe za drugi kwartał tego roku, warto wziąć pod uwagę komentarz, jaki do wyników za pierwsze trzy miesiące 2005 r. zamieścił w raporcie Drozapol. "Pewne jest jednak, że nie będzie możliwe powtórzenie rekordowych marż i zysków z II kwartału 2004 r., w którym producenci i dystrybutorzy stali zarabiali na dynamicznie rosnących cenach wyrobów hutniczych".

Znaczenie

kursów walutowych

Istotnym czynnikiem, wpływającym na wyniki finansowe spółek z przemysłu ciężkiego, są notowania walut. Bardzo trudno jest wyznaczyć korzystny dla całej branży poziom kursów, ale generalnie dla firm jest korzystne, kiedy złoty traci na wartości w odniesieniu do dolara i euro. Mocny dolar działa korzystnie, bo osłabia konkurencyjność produktów importowanych ze wschodu (na konkurencję producentów ukraińskich uskarża się Ferrum, natomiast szersze grono firm - FAM, Ferrum, Hutmen, Kęty, Odlewnie - narażone jest na konurencję ze strony producentów dalekowschodnich). Z drugiej strony, część firm importuje surowce do produkcji, płacąc właśnie w dolarach. Kęty ponoszą 35% kosztów w amerykańskiej walucie, FAM w raporcie rocznym tłumaczył, że nie zrealizował prognoz m.in. ze względu na wysokie ceny surowców, które wyrażane są w dolarach. Teoretycznie umacniający się kurs USD może pogorszyć sytuację tych firm, ale rzadko zdarza się, żeby drożejący dolar szedł w parze z rosnącymi cenami surowców. Dlatego też coraz wyższe notowania amerykańskiej waluty w dłuższej perspektywie nie będą raczej sprzyjać KGHM, bo doprowadzą do obniżki cen miedzi na rynkach światowych.

Słabnący złoty jest korzystny dla spółek, które eksportują. Największą część przychodów realizują w walutach obcych KGHM i Odlewnie. Obydwie sprzedają około 70% produkcji za granicę, ale KGHM w dolarach, a Odlewnie w euro. Mocniejszego euro życzyłby sobie na pewno FAM, który sprzedał z zeszłym roku za granicę 45% produktów, głównie we wspólnej walucie. Eksport stanowi także istotną pozycję w przychodach Kęt (40% sprzedaży, większość w euro) i Stalproduktu (36% sprzedaży, większość w euro) i także te firmy skorzystałyby na mocniejszej wspólnej walucie. Tymczasem euro znajduje się w odwrocie. Dolar notowany jest coraz bliżej 1,2 euro i jest to najniższy kurs od 9 miesięcy. Wspólna waluta jest na razie na tyle słaba, że traci na wartości także w odniesieniu do złotego. 4,012 zł za euro zanotowane 10 czerwca to najniższy kurs od trzech miesięcy i tylko 13 groszy wyższy od wieloletniego minimum z marca (3,88 zł).

Reklama
Reklama

Krótki przegląd branżowy

Drozapol - ostatnia zwyżka wygląda tylko na korektę w trendzie spadkowym, w którym grudniowy debiutant znajduje się praktycznie od początku notowań;

FAM - w ostatnich kilku tygodniach lekko wzrósł wolumen, a wykres kursu zdecydowanie ruszył do góry, co sugeruje zakończenie trwającej pół roku bessy;

Ferrum - od października zeszłego roku wykres kursu znajduje się w trendzie bocznym, który od dołu ogranicza poziom 8 zł, od góry 11 zł;

Hutmen - w połowie kwietnia notowania akcji osiągnęły kilkuletnie maksimum (22,6 zł) i od tamtej pory trwa korekta - maksymalny spadek notowań wyniósł 12%;

Impexmetal - po zbudowaniu rozległego podwójnego szczytu wykres kursu znajduje się w średnioterminowym trendzie spadkowym. Wysokość formacji wskazuje, że notowania obniżą się do 36 zł;

Reklama
Reklama

Kęty - minimalny zasięg spadku z budowanej przez 15 miesięcy głowy z ramionami zostanie zrealizowany (mierząc na skali arytmetycznej), kiedy cena akcji spadnie do 100 zł. To jednak nie oznacza, że na tym poziomie zakończy się bessa;

KGHM - od połowy maja kurs wzrósł o 10%, ale atak na górne ograniczenie średnioterminowego trendu bocznego (33 zł) zakończył się na razie niepowodzeniem. Ponieważ krótkoterminowy trend wzrostowy nie został zakończony, jest jeszcze za wcześnie, żeby prognozować spadek do dolnego ograniczenia konsolidacji, które znajduje się na 28 zł;

Milmet - w trakcie gwałtownej korekty kurs dotarł do spadkowej linii trendu, ale nie zdołał jej przełamać. To źle rokuje notowaniom na najbliższe tygodnie;

Odlewnie - rozpoczęta z poziomu 3 zł wzrostowa korekta zatrzymała się na 3,6 zł. Przy tym poziomie obrotów prawdopodobieństwo, że sygnały zakończenia średnioterminowego trendu spadkowego (pojawiły się w maju) są fałszywe, określiłbym jako bardzo prawdopodobne;

Śrubex - każda próba oddalenia się od 45 zł kończy się niepowodzeniem. Wsparcie na tej wysokości jest coraz mocniej zagrożone.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama