Gunnar Lindberg, zasiadający w radzie nadzorczej BOŚ z ramienia Skandinaviska Enskilda Banken (który posiada 47-proc. pakiet polskiej spółki), nie chciał zdradzić, jakie widzi szanse na to, by przy okazji podwyższenia kapitału Szwedzi stali się dominującym akcjonariuszem BOŚ. - To byłaby czysta spekulacja - podał.

Bank, po tym jak SEB pod koniec 2000 r. kupił pakiet akcji, podzielony jest między Szwedów i należący w 100% do Skarbu Państwa Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ma blisko 45%). SEB nie ukrywa, że chciałby być dominującym akcjonariuszem.

W minionym tygodniu w spółce doszło do zmiany prezesa. Józefa Kozioła, współtwórcę banku, po 10 latach sprawowania władzy (z przerwą) zastąpił Sergiusz Najar. - Poprzedni prezes skończył 67 lat i była to główna przyczyna powołania nowej osoby na kolejną 3-letnią kadencję zarządu. Chciałbym zaznaczyć, że pana Najara powoływaliśmy w pełnym porozumieniu z NFOŚiGW - poinformował G. Lindberg.

Na zmianę prezesa rynek w piątek zareagował wzrostem wyceny akcji o 2,24%, a w poniedziałek o kolejne 0,8% do 50,5 zł.