Zmianie kursu towarzyszyły bardzo wysokie, jak na Elzab, obroty. Przekroczyły 2,4 mln zł. Właściciela zmieniło 68 tys. akcji. Wolumen był zatem rekordowy w całej, trwającej od maja 1998 r., giełdowej historii spółki. Wycena w wysokości 19,1 zł za akcję jest najwyższa od października 2000 r.
Szeroki strumień pieniędzy
Bezpośrednią przyczyną tak wzmożonego popytu na akcje producenta kas fiskalnych były uchwały podjęte na WZA, które obradowało we wtorek 21 czerwca. Udziałowcy decydowali o podziale zeszłorocznego zysku. W 2004 r. Elzab zarobił 4,2 mln zł, co było najlepszym wynikiem od kilku lat. Mimo że zarząd proponował, aby na dywidendę przeznaczyć mniej niż połowę zysku, akcjonariusze postanowili, że do ich kieszeni trafi cała kwota. Kapitał zakładowy spółki dzieli się na 1,6 mln zł. To oznacza, że na każdy papier wypłacone zostanie 2,65 zł. Stopa dywidendy wynosi zatem prawie 14% (przy uwzględnieniu środowego skoku notowań). Dniem ustalenia prawa do dywidendy jest 5 lipca, a wypłaty 20 lipca. Głównym akcjonariuszem Elzabu jest włoski koncern MWCR.
Spółka sobie poradzi
- Jako zarząd chcieliśmy, żeby w firmie zostawić znaczną część ubiegłorocznego zysku. Ale decydujący głos należy do udziałowców - stwierdził Jerzy Biernat, prezes Elzabu. Przyznał, że decyzja o dywidendzie w takim kształcie burzy nieco plany inwestycyjne spółki. - Bieżące przepływy całkowicie zaspokajają nasze potrzeby gotówkowe. Ale jeśli zdecydujemy się na nieco poważniejsze inwestycje, będziemy musieli posiłkować się środkami z zewnątrz - wskazał. Nie chciał ujawnić, do uruchomienia jakich projektów przymierza się Elzab. - Jesteśmy na etapie analiz. Chcielibyśmy jeden lub dwa pomysły zrealizować jeszcze w tym roku, ale patrząc na zaawansowanie prac, bardziej prawdopodobny jest początek przyszłego roku - oznajmił.