Jeszcze we wtorek wieczorem MSP opublikowało komunikat, w którym poinformowało, że zwróciło się do zarządu Orlenu z wnioskiem o wycofanie z głosowania WZA uchwały dotyczącej ograniczenia prawa wykonywania głosu z posiadanych akcji do 20% (teraz SP i spółki z nim powiązane dysponują 33% akcji Orlenu). Co prawda w zeszłym roku w czerwcu walne zgromadzenia Orlenu przyjęło uchwałę, zgodnie z którą uprzywilejowanie Skarbu Państwa wygasa 30 czerwca tego roku, jednak uchwała ta jest nieważna. Zdecydował o tym Sąd Okręgowy w Warszawie, który przychylił się do wniosku Bengodi Finance, spółki powiązanej z Kulczyk Holding.
Wczoraj odbyła się gorąca dyskusja na temat wysokości dywidendy. Zarząd koncernu proponował, aby akcjonariuszom wypłacić 30% zeszłorocznego zysku, czyli 684 mln zł (1,60 zł na walor). Więcej pieniędzy od spółki domagali się inwestorzy finansowi. Przedstawiciel Commercial Union OFE zaproponował zwiększenie kwoty dywidendy do 45% zysku spółki z 2004 r. (nieco ponad 1 mld zł) i wypłatę w dwóch ratach - we wrześniu i w drugiej połowie grudnia br. Z kolei reprezentantka MSP zaproponowała wypłatę 910 mln zł, czyli 40% zysku (2,13 zł na akcję). Wcześniej minister skarbu domagał się wyższej dywidendy niż zaproponował zarząd spółki.
Ostatecznie akcjonariusze przegłosowali propozycję Skarbu Państwa. Dzień ustalenia prawa do dywidendy został wyznaczony na 1 sierpnia. Wypłata, na prośbę zarządu, została rozłożona na dwie równe części: 1 września i 1 grudnia. Igor Chalupec, prezes Orlenu, mówił, że zwiększenie dywidendy nie jest korzystne dla spółki. Optymalnym poziomem byłoby 30% zeszłorocznego zysku. - Po wydatkach związanych z przejęciem Unipetrolu, nasze zadłużenie wzrośnie do 29% kapitałów własnych. W naszej strategii poziom 30% zadłużenia uznajemy za bezpieczny - stwierdził. Rada nadzorcza oraz wszyscy byli i obecni członkowie zarządu koncernu dostali skwitowanie. W tym również Zbigniew Wróbel, wobec którego pojawiały się zarzuty o niegospodarność.
Akcjonariusze Orlenu, wbrew protestom obecnych na sali związkowców, zdecydowali się usunąć ze statutu zapis, dotyczący funkcjonowania 12 jednostek regionalnych. Oznacza to, że od 1 lipca na dobre rusza reforma sprzedaży detalicznej koncernu. WZA przyjęło też Kodeks Dobrych Praktyk 2005, ale nie zgodziło się na to, żeby w radzie zasiadała co najmniej połowa członków niezależnych. Taki status będą mieć w dalszym ciągu 2 osoby. Do rady nadzorczej weszli: Andrzej Olechowski i Adam Sęk, prezes Nafty Polskiej.
Komentarz