Przetarg, już raz rozstrzygnięty na korzyść polskiego producenta, został oprotestowany przez konkurencję. Jednak Bioton wygrał również w drugiej "turze" i już podpisał umowę na dostawę na Białoruś insuliny o wartości około 500 tys. dolarów, czyli około 40% całej wartości przetargu. To pierwszy zagraniczny sukces Biotonu, który startuje także do podobnych przetargów na Ukrainie (rozstrzygnięcie za miesiąc) i w Rosji.
Na Białorusi dostawy zależą od władz centralnych i organizowanych co roku przetargów. Bioton jeszcze we wrześniu tego roku ma tam dostarczyć podobną partię swojego produktu. Przedstawiciele firmy nie ukrywają, że wejście na rynek białoruski może pomóc w podbiciu o wiele większego - rosyjskiego. Dla porównania, wartość sprzedaży insuliny na Białorusi szacuje się na 4-6 mln USD, w Rosji - na 200 mln USD.
Wczoraj kurs Biotonu pobił kolejny rekord - wzrósł do 7,6 zł, mimo że - jak pisaliśmy wczoraj - analitycy DI BRE w swoim raporcie założyli, iż cena akcji wynosząca 7,15 zł to optymistyczna wartość dyskontująca przyszłe sukcesy spółki na rynkach zagranicznych.