Reklama

Większy zysk?

Energomontaż-Północ wprowadza nową strategię rozwoju. Firma zakłada znaczące zwiększenie zysku i rentowność netto z realizowanych kontraktów na poziomie zbliżonym do 10%. Zapowiada również dobre wyniki finansowe za drugi kwartał.

Publikacja: 21.07.2005 07:33

- Skupiamy się na działalności produkcyjnej i montażowo-budowlanej. Wykonujemy prace dla firm z sektora energetycznego i naftowego. Będziemy aktywni w przedsiębiorstwach chemii ciężkiej. Zakładamy, że minimalna rentowność kontraktów będzie wynosiła od 5 do 10% na poziomie netto. Firma wyraźnie obniża koszty - powiedział Włodziemierz Dyrka, prezes Energomontażu-Północ.

Coraz mniej zaszłości

Dodał, że w przyszłości firma będzie aktywna na rynku fuzji i przejęć. - Na razie akwizycje będą musiały poczekać, przynajmniej do przyszłego roku - mówi W. Dyrka. Spółka pokonuje kolejne "zaszłości" z okresu, kiedy była bliska bankructwa. - Podpisaliśmy umowę z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, która reguluje spłatę naszych długów. Część kontraktów z przeszłości jest również rozliczona - mówi prezes Dyrka.

Firma zaprzestała prowadzenia działalności w sektorze deweloperskim. Do zbycia ma jeszcze aktywa o wartości ok. 20 mln zł. - Jestem przekonany, że uda nam się je sprzedać drożej, niż są ujęte w bilansie. Przy niektórych transakcjach różnica może być znacząca. Zamierzamy sprzedać wszystkie nieruchomości w ciągu kilkunastu miesięcy - dodaje.

Zysk będzie wyższy

Reklama
Reklama

W ubiegłym roku skonsolidowany zysk netto spółki wyniósł 5,09 mln zł, a przychody ze sprzedaży 193 mln zł. - Jeżeli chodzi o 2005 r., to można spodziewać się istotnego wzrostu wyników. W tym roku jeszcze nie będziemy publikować prognozy, chcemy to uczynić w roku następnym - komentuje prezes spółki. Jego zdaniem, rośnie popyt na produkty i usługi firmy, zarówno na prefabrykację rurociągów, jak i montaże. - W związku z tym przewidujemy powiększenie naszych mocy produkcyjnych. W zakładzie w Sochaczewie jesteśmy w trakcie przechodzenia na dwuzmianowy system pracy. W zakładzie gdyńskim wkrótce ruszy praca na 3 zmiany. Dzięki temu drugi kwartał będzie lepszy od poprzedniego, podobnie jak i cały rok 2005 od 2004 r. - twierdzi.

Zdaniem prezesa, w perspektywie kilku miesięcy kurs spółki powinien zwyżkować. - Rynek rządzi się swoją logiką i zbyt dużo zmiennych wpływa na zachowanie kursu, stąd trudno prognozować jego zachowania. Dodam, że w firmie dzieje się wiele dobrego i są fundamentalne podstawy do wzrostu - ocenia. Włodzimierz Dyrka zakłada, że w ciągu kilku lat firma osiągnie pozycję lidera w segmencie produkcyjno-montażowym. - Bardziej niż na wielkości przychodów zależy nam jednak na wysokości marż. Chcemy być i stajemy się firmą wysokorentowną - mówi.

W energetyce i Orlenie

Firma będzie jednym z beneficjentów uruchomienia inwestycji w Pątnowie II. Wykonuje prace przy instalacji odsiarczania spalin w Elektrowni Kozienice. Najważniejszymi klientami spółki są firmy z grupy kapitałowej PKN Orlen. - Sądzę, że prace inwestycyjne, jakie są do wykonania w tej firmie, stawiają PKN Orlen w rzędzie największych placów budowy w Europie. Chcemy na tym skorzystać, tym bardziej że nasza dotychczasowa współpraca układa się bardzo dobrze. Liczymy również na prace w energetyce, która daje nam teraz ok. 40% naszych przychodów - komentuje W. Dyrka.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama