Reklama

PiS: Debiut giełdowy PGNiG możliwy w marcu 2006 r. na bazie obecnego prospektu

Warszawa, 08.08.2005 (ISB) - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) nie powinno wchodzić na giełdę we wrześniu, ale Prawo i Sprawiedliwość (PiS) liczy na debiut giełdowy spółki do marca 2006 roku, jeszcze na podstawie obecnego prospektu emisyjnego, powiedział w poniedziałek Kazimierz Marcinkiewicz, szef sejmowej Komisji Skarbu Państwa i jeden z liderów PiS-u, odpowiedzialny za politykę gospodarczą.

Publikacja: 08.08.2005 10:46

W wywiadzie dla radia PIN Marcinkiewicz powtórzył, że "cała opozycja mówi jednym głosem", by nie wprowadzać PGNiG na GPW we wrześniu tego roku, za czym opowiada się zarząd spółki na czele z prezesem Markiem Kossowskim, który argumentuje ten plan m.in. potrzebami inwestycyjnymi spółki.

W poniedziałek o 12:00 ma odbyć się walne zgromadzenie PGNiG, które podejmie decyzję, czy emisja akcji - a następnie sprzedaż walorów o wartości ok. 1,5 mld zł w ofercie publicznej - odbędzie się we wrześniu. 100-procentowym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa.

Według posła PiS-u, wejście PGNiG na GPW - spółka planuje, by debiut praw do akcji odbył się 23 września - tuż przed zaplanowanymi na 25 września wyborami parlamentarnymi może negatywnie zaważyć na cenie za walory i na akcjonariacie.

"Mogą wycofać się poważne instytucje finansowe, a w ich miejsce wejść właśnie spekulacyjne. Dziś wystawianie PGNiG na giełdę przed wyborami to jest działanie na szkodę na szkodę spółki, nikt rozsądny tego nie zrobi" - powiedział Marcinkiewicz.

Jego zdaniem jednak, debiut możliwy jest w terminie późniejszym, co - wbrew stanowisku zarządu PGNiG - będzie możliwe nawet bez przygotowywania nowego prospektu.

Reklama
Reklama

"My jesteśmy przekonani, że jest szansa, żeby ten debiut wykonać w ciągu pół roku od momentu wyborów, czyli mniej więcej do marca przyszłego roku. Jest możliwe to nawet w oparciu o ten prospekt emisyjny, który został przygotowany, bo jego ważność minie dopiero w kwietniu przyszłego roku" - powiedział poseł PiS.

"Na inwestycje PGNiG w ciągu najbliższych lat będzie potrzebował ok. 5-6 mld zł, więc to jedno upublicznienie i uzyskanie 1,5 mld zł wszystkiego nie naprawi, potrzebne są dużo dalej idące działania, to jest mydlenie oczu" - dodał.

Winą za opóźnienia inwestycyjne poseł PiS-u obarczył prezesa PGNiG.

"Spółka ma bardzo duże zaległości, jeśli chodzi o inwestycje i te inwestycje wstrzymał nie kto inny, tylko prezes Kossowski. Od ub. roku te inwestycje, które powinny być prowadzone zwłaszcza w zakresie zwiększenia wydobycia, zostały wstrzymane mimo, że spółka ma bardzo dobre wyniki" - powiedział Marcinkiewicz.

Grupa kapitałowa PGNiG w pierwszym kwartale 2005 roku miała natomiast 594,71 mln zł zysku netto przy przychodach netto ze sprzedaży 3.784,45 mln zł i zysku operacyjnym 1.079,48 mln zł. W całym 2004 roku było to odpowiednio: 1.014,78 mln zł, 10.910,09 mln zł i 1.652,73 mln zł.

Na pytanie, czy jeśli po wyborach PiS wejdzie w skład rządu, doprowadzi do zmiany na stanowisku prezesa PGNiG, Marcinkiewicz odpowiedział: "Pierwszego dnia po wyborach." (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama