Analiza półrocznych sprawozdań europejskich spółek telekomunikacyjnych pokazuje, że wiele z nich dwoi się i troi, aby nie stracić przychodów z usług internetowych. Przykładowo, brytyjski BT zareagował na spadek udziału w tym segmencie, kupując np. Infonet - dostawcę bezpiecznych sieci dla firm. France Telecom kontynuuje strategię przejmowania dostawców internetu na rynku europejskim - kupił ostatnio m.in. Amenę (druga pod tym względem spółka w Hiszpanii).
Doskonalenie szybkich łącz
TP nie myśli o akwizycjach. Rozwija flagowy produkt - Neostradę. Przypomnijmy: na koniec czerwca liczba korzystających z internetu szerokopasmowego (z czego gros to użytkownicy Neostrady) sięgnęła 927 tys. Wszystko wskazuje, że może wzrosnąć do końca tego roku do 1,1 mln - liczby prognozowanej przez spółkę. - Pamiętajmy, że dla operatorów najlepszy jest IV kwartał, kiedy następuje wzrost zakupów w związku ze świętami - przypomina Paweł Olszynka, analityk PMR, firmy monitorującej ten rynek. Część ekspertów uważa, że potencjał byłego monopolisty jest tak duży, że w ciągu dwóch lat nic się w tej dziedzinie nie wydarzy. - Spójrzmy na statystyki łącz: TP ma ich ponad 10 mln, 80% nadaje się do internetu szerokopasmowego. Możliwości rozwoju w oparciu o istniejącą infrastrukturę są więc ogromne - podkreśla P. Olszynka. Od trzech lat przychody spółki z usług internetowych rosną w tempie około 100% rocznie (w 2004 r. wyniosły 560 mln zł).
Bariera cenowa
Inni specjaliści wskazują jednak na spadek dynamiki sprzedaży. W II kw. Telekomunikacja podłączyła około 95 tys. nowych klientów, w poprzednich kwartałach przyrosty sięgały 150-160 tys. - Dane te wskazywałyby na koniec euforii związanej z internetem szerokopasmowym - mówi Magdalena Borowik, analityk IDC Central Europe. - Powoli docieramy do bariery cenowej - trzeba ją obniżyć, aby pozyskać dodatkowych klientów - dodaje Michał Marczak, analityk Domu Inwestycyjnego BRE.