Reklama

TP obywa się bez przejęć

Większość zachodnich operatorów myśli o akwizycjach, aby nie stracić pozycji na rynku dostaw usług internetowych. Problem ten nie dotyczy Telekomunikacji Polskiej. Na razie.

Publikacja: 09.08.2005 07:36

Analiza półrocznych sprawozdań europejskich spółek telekomunikacyjnych pokazuje, że wiele z nich dwoi się i troi, aby nie stracić przychodów z usług internetowych. Przykładowo, brytyjski BT zareagował na spadek udziału w tym segmencie, kupując np. Infonet - dostawcę bezpiecznych sieci dla firm. France Telecom kontynuuje strategię przejmowania dostawców internetu na rynku europejskim - kupił ostatnio m.in. Amenę (druga pod tym względem spółka w Hiszpanii).

Doskonalenie szybkich łącz

TP nie myśli o akwizycjach. Rozwija flagowy produkt - Neostradę. Przypomnijmy: na koniec czerwca liczba korzystających z internetu szerokopasmowego (z czego gros to użytkownicy Neostrady) sięgnęła 927 tys. Wszystko wskazuje, że może wzrosnąć do końca tego roku do 1,1 mln - liczby prognozowanej przez spółkę. - Pamiętajmy, że dla operatorów najlepszy jest IV kwartał, kiedy następuje wzrost zakupów w związku ze świętami - przypomina Paweł Olszynka, analityk PMR, firmy monitorującej ten rynek. Część ekspertów uważa, że potencjał byłego monopolisty jest tak duży, że w ciągu dwóch lat nic się w tej dziedzinie nie wydarzy. - Spójrzmy na statystyki łącz: TP ma ich ponad 10 mln, 80% nadaje się do internetu szerokopasmowego. Możliwości rozwoju w oparciu o istniejącą infrastrukturę są więc ogromne - podkreśla P. Olszynka. Od trzech lat przychody spółki z usług internetowych rosną w tempie około 100% rocznie (w 2004 r. wyniosły 560 mln zł).

Bariera cenowa

Inni specjaliści wskazują jednak na spadek dynamiki sprzedaży. W II kw. Telekomunikacja podłączyła około 95 tys. nowych klientów, w poprzednich kwartałach przyrosty sięgały 150-160 tys. - Dane te wskazywałyby na koniec euforii związanej z internetem szerokopasmowym - mówi Magdalena Borowik, analityk IDC Central Europe. - Powoli docieramy do bariery cenowej - trzeba ją obniżyć, aby pozyskać dodatkowych klientów - dodaje Michał Marczak, analityk Domu Inwestycyjnego BRE.

Reklama
Reklama

Nie ma kogo kupić

Strategia organicznego rozwoju Neostrady ma także drugie dno. - Owszem, możemy spekulować o przejęciach mniejszych dostawców przez TP. Problem w tym, że nie bardzo jest kogo przejmować - ocenia M. Marczak. Analitycy przyznają, że firma nie ma zbyt wielu konkurentów w oferowaniu internetu szerokopasmowego, a radiowy dopiero w Polsce raczkuje. - W przypadku TP akwizycje nie są jeszcze tak ważne ze względu na pozycję, którą zajmuje nasz największy operator - twierdzi M. Borowik.

Według przedstawicieli branży, poważne załamanie sprzedaży Neostrady może nastąpić dopiero wtedy, kiedy inni dostawcy będą znacznie mniej płacić za dzierżawę łącz należących do TP. Wówczas będą mogli skorzystać z istniejącej infrastruktury i wejść mocniej na rynek. Corocznie cennik tzw. pętli lokalnej ustalany jest poprzez negocjacje z branżą i regulatorem. - Obecnie jest on niekorzystny dla potencjalnych dzierżawców. Zmiana cennika może jednak ten stan rzeczy zmienić - stwierdza M. Marczak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama