Grupa kapitałowa Hoopa, producenta napojów i wody mineralnej, w II kwartale miała ponad 177 mln zł przychodów ze sprzedaży. W porównaniu z tymi sprzed roku wzrosły o 9,7%. - Naszym celem jest wypracowywanie jak najlepszego wyniku nawet kosztem wielkości sprzedaży. Pilnujemy kosztów, dbamy o marże. Wyższe zyski to zasługa działalności operacyjnej, a nie zabiegów księgowych - mówi Marek Jutkiewicz, wiceprezes Hoopa. Zwiększając przychody grupa zmniejszyła koszty sprzedaży w II kwartale w porównaniu z analogicznym okresem 2004 r. o 11%, do 31,3 mln zł. Koszty ogólnego zarządu spadły o 4%, do 9,6 mln zł. Wynik z działalności operacyjnej wzrósł ponad trzykrotnie, do 15,2 mln zł, a zysk netto ponad sześciokrotnie, do 8,3 mln zł.
Dobre wyniki miała nie tylko spółka matka, czyli Hoop (w II kwartale wykazała 7 mln zł zysku, koszty ogólnego zarządu obniżyła o 25%), ale też kontrolowana w 50% rosyjska firma Megapack. - Spółka ta zdobyła kontrakty od PepsiCo na rozlewanie napojów. Dzięki temu zwiększyła wykorzystanie mocy produkcyjnych - tłumaczy wiceprezes Jutkiewicz. Grupa Megapack w II kwartale tego roku wypracowała blisko 3,5 mln zł zysku netto, przed rokiem poniosła 2,8 mln zł straty.
Hoop nie podał prognoz na ten rok. Zarząd spodziewa się poprawy wyników w kolejnych kwartałach. - Pracę nad nową strategią marketingową na najbliższe lata zakończymy we wrześniu. Spodziewamy się, że przyniesie wymierne korzyści. Sukcesywnie zwiększamy też eksport na Zachód. Od połowy sierpnia dostarczamy dla Macro Cash & Carry na niemiecki rynek napoje w opakowaniach 5-litrowych - mówi wiceprezes Hoopa.