114 mln zł - to wartość kontraktu, jaki Budimex-Dromex (w 100% zależny od Budimeksu) będzie realizować na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wybuduje 7,7-kilometrowy odcinek autostrady A-6 z Klucza do Kijewa (w Zachodniopomorskiem). Projekt współfinansowany jest w 75% z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Czas realizacji umowy wynosi 21 miesięcy. Umowa, oprócz budowy jezdni, zakłada także rekonstrukcję 15 obiektów inżynierskich.

Budimex zapewnił wczoraj, że jego kontrakt na rozbudowę białoruskiego terminalu granicznego w Kozłowicach nie jest zagrożony. Zdementował w ten sposób doniesienia białoruskiego tygodnika "Biełoruskij Rynok", które mówiły, że spółka nie dostała przedłużenia licencji na prowadzenie dalszej działalności przy modernizacji przejścia granicznego. Jej prace miały zostać wstrzymane 24 sierpnia (wtedy wygasa dotychczasowa licencja). Tygodnik twierdził, że pracownicy polskiej firmy nie posiadali odpowiednich kwalifikacji. Rzecznik spółki Krzysztof Kozioł zapewnił, że Budimex złożył już dokumenty konieczne do przedłużenia licencji. Teraz czeka jedynie na ruch ze strony białoruskiego Ministerstwa Architektury i Budownictwa. Zdaniem rzecznika, nieporozumienia spowodowane mogły być napiętymi ostatnio stosunkami na linii Polska-Białoruś. Projekt realizowany jest w ramach unijnego programu pomocy technicznej Tacis.

Wczoraj kurs Budimeksu spadł o 4,4% i wyniósł 41,6 zł. Był najniższy od listopada ub.r.

PAP